×

Jackowski miał wizję o roku 2022. Jego słowa jeszcze nigdy nie były tak straszne

Wizja Jackowskiego o 2022 roku jest naprawdę przerażająca. Jego słowa prawdopodobnie jeszcze nigdy nie były tak niepokojące jak teraz. Uważa, że wiele się zmieni i że czekają nas prawdziwe problemy…

„Ten rok będzie wyjątkowo przełomowym rokiem”

Bezsprzecznie jedna z najnowszych wizji Krzysztofa Jackowskiego budzi niepokój. Jasnowidz podkreśla, że jego zdaniem jeszcze w tym roku doświadczymy czegoś, co może bardzo odmienić nasze życie i to nie w pozytywny sposób. Wiele osób sądzi i ma nadzieję, że wszystko wróci do normy i dobrze się zakończy. On uważa jednak, że tak raczej już się nie stanie.

Chodzi za mną to od dłuższego czasu, że rzeczy ważne, które będą miały kolosalny wpływ na przyszły rok, mogą mieć swój nagły początek w tym roku. I nie jest to coś, co już znamy, a znamy wiele. Dużo się dzieje: zaraza nie odpuszcza, mamy kryzys złotówki, mamy kryzys surowcowy, mamy problem na granicy, mamy wiele programów jako gospodarka. Możemy liczyć na istotne podwyżki. To jest tak głęboki kryzys, że jak ktoś myśli, że to się zacznie poprawiać, to jest w błędzie. Coś, co się wydarzy w tym roku, może mieć wpływ na przyszły rok. Nic nie wskazuje na to, by coś miało się zmienić pozytywnie. Ten rok będzie wyjątkowo przełomowym rokiem na minus lub na plus, ale moim zdaniem, raczej na minus.

Wizja Jackowskiego o 2022 roku

Krzysztof Jackowski sądzi, że w grudniu będzie miał miejsce moment zapalny. Podkreśla, że jeśli coś ma się zdarzyć, to stanie się to nagle. Podkreśla, że widzi też, że ludzie już zaczęli się bać o to, co się dzieje i o swoją przyszłość. Co więcej, obawiają się też wojny. Więc i oni czują, że nie jest dobrze.

Okres początku drugiej połowy grudnia (samego początku drugiej połowy) jest bardzo istotnym punktem zapalnym. Nie mam pewności, czy punkt zapalny się zapali (…). Nie upieram się, że to będzie „ten” moment, ale to może być początek, tego, co „doprowadzi do momentu”. Jeśli coś ma się zdarzyć, zdarzy się to szybko, nagle. To podąża w bardzo niebezpiecznym kierunku. To się zdarzy nagle z czysto taktycznego punktu. Już jest tak, że ludzie dostrzegają daleko idącą niepewność, boją się o swoją egzystencję – nie tylko praca, pieniądze, zarobki, to, co posiadają. Ludzie obawiają się czegoś więcej, co można nazwać szykowaniem się państw do konfliktu.

Podział Polski na 3 strefy

Kolejne jego słowa brzmią jeszcze bardziej niepokojąco. Mówi bowiem o wojsku jadącym w ściśle określonym kierunku i o podziale naszego kraju na trzy strefy. Jednak nie określił tego precyzyjnie.

Widzę pełno wojska, które jedzie z północy na południe, ale nie jedzie tam walczyć, tylko po prostu jedzie. A gdzie indziej trwa coś niedobrego. Cały czas mi się kojarzy podział naszego kraju na trzy strefy. Jedna to południowy-wschód i wschód, druga – rejon Krakowa, może pod Warszawę, a trzeci rejon to reszta i będzie on najspokojniejszy. Nie wiem, czy to będzie podział administracyjny. Może być on związany z poczuciem ludzi z tych rejonów, a może być rzeczywisty, ciężko mi to ocenić (…). Ludzie będą otrzymywali coś zamiast pieniędzy. Być może coś się będzie działo, że nie będzie można pieniędzy wypłacić – nie wiem, będziemy coś w zamian dostawać, za co będziemy mogli coś kupić.

Zdradził jeszcze, że jego zdaniem nim wszystko się zacznie, pojawi się znak ostrzegawczy.

Dziwna rzecz: znakiem ostrzegawczym będzie, że co jakiś czas w niedługich odstępach czasowych będziemy słyszeli, że coś wybuchło dużego za granicą, że coś się gdzieś pali. Będzie się łagodziło te wydarzenia, a to będą już pierwsze oznaki poważnego konfliktu. Politycy wiedzą, coś się wydarzy. Są tego świadomi. Nasz rząd wziął na siebie odpowiedzialną misję, która będzie miała dla nas formę pokojową, ale będzie miała związek z tym, co będzie się działo poza naszymi granicami. Będziemy zaskoczeni, że nasz rząd się na to zgodził.

Wizja Jackowskiego o 2022 roku: dwie międzynarodowe strony

Jackowski w dalszej części swojego najnowszego filmu mówi też o podziale świata na dwie strony, które są sobie całkowicie przeciwne.

Cały czas mam wrażenie, że świat stoi w punkcie zwartym, że już są dwie międzynarodowe strony przeciwne sobie. Że jedna i druga strona czeka na pierwszy ruch tych państwa, przez które to się dzieje. To już się dzieje. Mam wrażenie, że to nie cała Europa stoi za tym, a niektóre europejskie państwa, wśród których jest Polska. Mam wrażenie, że przeciwne lub neutralne temu są Niemcy.

Później dodał, że jak rozpocznie się konflikt, to Polacy w wielu miejscach usłyszą huk lecących samolotów. Mówi, że Europa raczej nie bierze pod uwagę, że na jej terenie będzie miał miejsce poważny konflikt, ale mimo wszystko zabezpiecza się na taką ewentualność.

Jak to się zacznie dziać, to my w naszym kraju nocą w wielu miejscowościach obudzimy się przez huk lecących samolotów. Ale nic się nie będzie działo, tylko usłyszymy te samoloty. W moim odczuciu Europa, w tym Polska, nie bierze pod uwagę tego, że tu będzie konflikt, ale Europa się poważnie zabezpiecza, bo z tego mogą wyjść różne problemy. Nikt nie wie, ile to będzie trwało. Europa się do tego przygotowuje. Może dojść do tego, że niektórych państwach opustoszeje funkcjonowanie dzienne (na przykład restauracje). Staną się podobne rzeczy, jak w lockdownie. Staną się rzeczy, przez które będziemy widzieli opustoszałe miejsca, ale z kompletnie innego powodu.

Cały film o wizji Krzysztofa Jackowskiego o 2022 roku możecie zobaczyć poniżej:

Źródła: www.youtube.com, www.radiozet.pl
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij