×

3 lata więzienia za edukację seksualną! Nowa ustawa wzbudza kontrowersje

Jak powinna wyglądać edukacja seksualna w polskich szkołach? Jakie tematy dotyczące życia intymnego powinny być poruszane przez nauczycieli, a jakie nie? W których klasach powinny odbywać się tego typu lekcje, o ile w ogóle powinny mieć miejsce? Temat edukacji seksualnej w polskich szkołach wciąż budzi mnóstwo kontrowersji, a wokół niego jest pełno niewiadomych. Na chwilę obecną co prawda nieco przycichł, ale już niebawem, a dokładniej tuż po wyborach parlamentarnych, ma szanse odrodzić się na nowo. Postulaty budzą jednak ogromne poruszenie. Chodzi bowiem o więzienie za edukacje seksualną w szkołach. Czy w tym kierunku powinno to wszystko zmierzać?

„Stop Pedofilii”, a więzienie za edukację seksualną w szkołach

Wyboru parlamentarne już za 10 dni. Tymczasem na dwa dni po nich zaplanowano pierwsze czytanie projektu „Stop Pedofilii”, który powstał z inicjatywy Fundacji Pro – Prawo do Życia. Projekt wpłynął do Sejmu już w sierpniu 2019. Jego celem oficjalnie jest „zapewnienie prawnej ochrony dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją”. Kiedy jednak zagłębimy się w szczegóły, okazuje się, że zawiera postulaty, które mówią o karaniu edukatorów seksualnych ograniczeniem wolności. Świadczy o tym chociażby zawarty w projekcie zapis:

Kto propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Krótko mówiąc Fundacji Pro – Prawo do Życia dąży do tego, aby postawić znak równości pomiędzy osobami rozpowszechniającymi materiały o charakterze pedofilskim, a tymi, którzy są edukatorami seksualnymi.

Na tym nie koniec kontrowersyjnych zapisków

W dalszej części projektu czytamy:

Odpowiedzialne za „edukację” seksualną środowiska wchodzą do kolejnych placówek oświatowych w Polsce, rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne. (…) „Edukacja” seksualna, w trakcie której rozbudza się dzieci seksualnie i oswaja się z homoseksualizmem, jest wykorzystywana jako narzędzie przez lobby LGBT do realizacji radykalnych celów politycznych

Autorzy zapewniają, że projekt ma za zadanie „zwiększyć szansę na ograniczenie konsumpcji pornografii przez dzieci i młodzież”. Też tak uważacie patrząc na powyższe, zawarte w projekcie fragmenty tekstu?

Nasuwa się pytanie, czy aby przypadkiem seksualność, która zostanie przedstawiona jako owoc zakazany, nie będzie jeszcze bardziej zachęcać uczniów z zerową edukacją seksualną do jej samodzielnego odkrywania metodą prób i błędów? Jeśli tak się stanie, niewykluczone, że wiele młodych osób zbuduje sobie całkowicie mylne wyobrażenie tego, co powinno być postrzegane jako piękne, oparte na relacji intymne zbliżenie z drugą połówką.

Czy tak to powinno wyglądać? Jesteście za wprowadzeniem projektu „Stop Pedofilii” w życie?

_______________________
*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Może Cię zainteresować