Kategorie Inne

Koniec PiS jest już blisko? Łapówka w wysokości 40 mln zł, to nie przelewki

Jeden z najbogatszych Polaków, Leszek Czarnecki, który jest właścicielem Getin Noble Banku i Idea Banku, nagrał ofertę szefa KNF, Chrzanowskiego, po czym zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Dziś już wiadomo, że to może być największa afera, jaka miała miejsce w historii PiS!

Podsłuch

Czarnecki spotkał się z Chrzanowskim sam na sam w marcu bieżącego roku. Choć miliarder miał na sobie aż trzy urządzenia podsłuchowe, przez urządzenia zakłócające, które znajdowały się w gabinecie szefa KNF, zadziałało tylko jedno z nich. Nagranie zostało przekazane prokuraturze w dniu 7 listopada.

Koniec PiS jest już blisko? Łapówka w wysokości 40 mln zł, to nie przelewki
Wikipedia

Propozycja szefa KNF

Jak wynika z nagrania, szef KNF miał zaproponować Czarnieckiemu zatrudnienie w banku miliardera wskazanego przez siebie prawnika, mec. Grzegorza Kowalczyka. Kontynuując przedstawił nawet system wynagrodzeń, jaki mógłby być dla obu stron satysfakcjonujący.

No nie wiem, jaki ma pan system wynagradzania w banku, ale wydaje mi się, że jeżeliby pan to powiązał z wynikiem banku, tak? No to ten prawnik będzie bardziej zaangażowany. W tym horyzoncie najbliższych kilku lat no to byłoby, tak jak pan uważa, tak? Może rozwiązanie, na którym bank mógłby, że tak powiem, się oprzeć, wsparłaby ta osoba państwa w tym procesie restrukturyzacji – mówi Chrzanowski

Z zawiadomienia do prokuratury wynika, że miliarder miałby zatrudnić wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika i dać mu wynagrodzenie równe 1 proc. wartości banku, czyli ok. 40 mln zł. Ma z tego wynikać, że w ten sposób starał się narzucić ustalenie dla Grzegorza Kowalczyka.

Koniec PiS jest już blisko? Łapówka w wysokości 40 mln zł, to nie przelewki
Pixabay

Co w zamian?

W zamian za zatrudnienie prawnika Chrzanowski miał zaproponować bankierowi usunięcie z KNF Zdzisława Sokala, przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który jest zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo.

Szef KNF miał również oferować złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka, co kosztowało bank ok. 1 mld zł, a także życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego – czytamy w „Wyborczej”

Oświadczenie

Do całej sprawy odniosła się już Komisja Nadzoru Finansowego, która opublikowała oświadczenie, informując, że cała sprawa to nic innego jak szantaż i próba wywarcia wpływu na Komisję, kiedy wartość banków Czarneckiego spada. Całą treść oświadczenia można zobaczyć tutaj.