Kategorie Film i TVNewsyPolskaProgramyShowbiznes

Uczestniczka „Milionerów” poległa na moherze…

W „Milionerach” często to najprostsze pytania sprawiają kłopot. Zawodniczce Karolinie, po pomyślnym przejściu pytania, na którym wyłożyłoby się wielu humanistów, udało się uzyskać gwarantowane 40 tysięcy. Niestety, ostatnie pytanie, choć brzmiało niewinnie, sprawiło jej kłopot…

Wspomnienie z dzieciństwa

Bohaterką wczorajszego odcinka programu „Milionerzy” była Karolina, która grę o milion rozpoczęła w minionym tygodniu. Z braku czasu antenowego dotarła do pułapu dwóch tysięcy złotych i od tego momentu rozpoczęła grę w nowym odcinku.

Pytanie za 5 tysięcy brzmiało miło, a nawet nostalgicznie, bo przywodziło na myśl wspomnienia z dzieciństwa. Chodziło o dalszy ciąg wiersza Brzechwy, rozpoczynającego się od „Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek”. Karolina otrzymała cztery odpowiedzi do wyboru:

A – do pubu na piwa łyczek
B – na Hel po słońca promyczek
C – do kuchni po imbryczek
D – do baru na befsztyczek

Uczestniczka postanowiła skorzystać z jednego z kół ratunkowych i poprosiła o pomoc publiczność. Zgodnie z jej sugestią wybrała poprawną odpowiedź D.

Wieloznaczny cylinder

W pytaniu za 10 tysięcy Karolina musiał zmierzyć się z astygmatyzmem. Pytanie „ co koryguje astygmatyzm” było podchwytliwe, bo prawidłową odpowiedź ukryto pod wieloznacznym słowem. Do wyboru były odpowiedzi:

A – błędy w maszynopisie
B – wady postawy
C – cylindry
D – meloniki

Uczestniczka podała prawidłową odpowiedź C. Oczywiście nie chodziło o wytworne nakrycie głowy XIX-wiecznych dżentelmenów, ani element konstrukcji mechanicznej, tylko o szkła cylindryczne.

Magiczne lata 90-te

Pytanie za 20 tysięcy sięgało do historii Stanów Zjednoczonych, chociaż niezbyt odległej. Chodziło o wskazanie prezydenta USA, który publicznie pochwalił się grą na saksofonie. Do wyboru było odpowiedzi:

A – George W. Bush
B – Bill Clinton
C – Barack Obama
D – Donald Trump

Oczywiście, grą na saksofonie zasłynął Bill Clinton. Swoim talentem pochwalił się podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w 1992 roku. Pomysł wysłania kandydata na prezydenta z saksofonem do studia telewizyjnego okazał się przełomem w sztuce budowania wizerunku i najwyraźniej uczestniczka, walcząca o milion, miała tego świadomość.

Pytanie, które mogło pogrążyć humanistów

Na pytaniu za 40 tysięcy złotych mogłyby polec osoby, które w szkole wolały pisać rozprawki z polskiego niż przykładać się do matematyki. Brzmiało ono: „4, 21, 38, 55, 72, 89… Jaka będzie następna liczba?”. Hubert Urbański odczytał następujące możliwe odpowiedzi:

A – 98
B – 106
C – 117
D – 129

Zawodniczka wybrała poprawnie odpowiedź B.

Mitologiczna siedziba greckich bogów.

Kolejne pytanie dotyczyło Olimpu, który, według wierzeń starożytnych Greków zamieszkiwali Zeus z resztą bogów. A konkretnie jego położenia:

A – na Peloponezie
B – na Cyprze
C – w północnej Grecji
D – na Krecie

Uczestniczka nie była pewna odpowiedzi, więc skorzystała z koł ratunkowego „pół na pół”. Po eliminacji błędnych odpowiedzi, pozostały dwie możliwości: Cypr i północna Grecja. Karolina zdecydowała się na odpowiedź C, która okazała się trafna. W ten sposób wygrała 75 tysięcy złotych.

Kłopotliwy moher

I tu zaczęły się schody. Pytanie za 125 tysięcy brzmiało: „Jeśli moher to:

A – z owcy
B – z kota
C – z królika
D – z kozy

Biorąc pod uwagę skojarzenia, które w Polsce dominują, najbardziej intuicyjna mogłaby być odpowiedź „z beretu”, jednak autorzy pytania jej nie uwzględnili. Zawodniczka zaznaczyła odpowiedź A. Niestety okazała się ona błędna, bo moher to wełna z kóz angorskich. W rezultacie Karolina opuściła program z gwarantowaną kwotą 40 tysięcy złotych.

Poradzilibyście sobie lepiej?

Źródła: www.plotek.pl