×

Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny. „Ma gdzieś wszystkie te zasady”

Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny! Hardy 31-latek poinformował policjantów, że „ma gdzieś tę całą kwarantannę” i nie zamierza jej przestrzegać. Odmówił przyjęcia mandatu, więc policjanci skierowali sprawę do sądu. To już kolejny proces w bogatej kolekcji Daniela M.

Wychowany bezstresowo jedynak

Daniel M., syn „króla disco polo” nigdy nie przejmował się przepisami prawnymi. Wychowany bezstresowo jedynak Zenka i Danuty Martyniuków przez wiele lat żył w poczuciu bezkarności, które dawało mu przekonania, że w razie czego olśni policjantów i sąd sławą swojego taty.

I rzeczywiście, kiedy w 2017 został zatrzymany za napaść na białostockich policjantów, przekomarzając się z funkcjonariuszką, że ją zgwałci, sąd warunkowo umorzył postępowanie, wyznaczając Danielowi dwuletni okres próbny. Młody M. poczuł się na tyle pewnie, że kilka miesięcy później urządził rodzicom swojej dziewczyny taką awanturę, że musieli wezwać policję. Funkcjonariusze znaleźli wtedy przy Danielu marihuanę.

W międzyczasie był jeszcze proces o prowadzenie samochodu z 0,78 promila w wydychanym powietrzu oraz przemoc domową. Swego czasu głośno było o rozwodzie Daniela M., do którego ostatecznie nie doszło.

Teraz do bogatego życiorysu 31-latka doszła… ucieczka z kwarantanny.

Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny

Młody M. pandemią koronawirusa przejął się równie mocno, jak wszystkim, czyli wcale. Minione kilka tygodni spędził w Holandii i Niemczech. Po powrocie do Polski został objęty kwarantanną domową, ale zupełnie nie zwrócił na to uwagi.  Sąsiedzi od dawna narzekali, że nie przestrzega zakazu opuszczania domu i naraża całe osiedle.

Policjanci, przybyli do jego mieszkania w Wasilkowie pod Białymstokiem, nie zastali go w miejscu zamieszkania. Jak ujawnia w rozmowie z „Faktem” nadkom. Tomasz Krupa z podlaskiej policji, najpierw nakłamał funkcjonariuszom przez telefon, że bierze prysznic, a potem próbował niepostrzeżenie wślizgnąć się do mieszkania. Nie udało się, bo policjanci przezornie czekali na niego pod drzwiami.

Kiedy Daniel zorientował się, że misterna intryga całkiem się posypała, wyznał policjantom od serca, co tym wszystkim myśli. Między innymi ujawnił, że „ma gdzieś tę całą kwarantannę”.

Tłumaczył, że był odwiedzić rodziców. W sposób lekceważący wypowiadał się też o zasadach kwarantanny.

Następnie odmówił przyjęcia mandatu, więc policjanci złożyli w sądzie wniosek o jego ukaranie.

Studio69

syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny

Źródła: www.fakt.pl, www.popularne.pl
Fotografie: Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować