×

Syn Krzysztofa Krawczyka zabierze głos. Telewizja nakręca konflikt w rodzinie

Syn Krzysztofa Krawczyka zabierze głos w mediach. Mężczyzna, który do tej pory był marginalizowany przez resztę rodziny, postanowił przedstawić swoje stanowisko. Wygląda na to, że konflikt o spadek po znanym piosenkarzu staje się coraz bardziej zaciekły. Czy rodzina zdoła dojść do porozumienia?

Z rodziną najlepiej na zdjęciu?

Śmierć Krzysztofa Krawczyka była wielkim ciosem zarówno dla jego fanów, jak i całej rodziny. Zaledwie parę tygodni po pogrzebie piosenkarza, w rodzinie na nowo rozgorzał ognisty konflikt. Żona zmarłego, Ewa Krawczyk pod koniec zeszłego miesiąca wystąpiła w programie TVP, w którym między słowami dało się wyczuć narastające między członkami rodziny napięcie. Kobieta opowiadała dziennikarzom „Alarmu” m.in. o trudnych relacjach z pasierbem. Zarzekała się przy tym, że chciałaby mu pomóc.

Moje serce jest otwarte na wszystkie rodzinne problemy i spotkania.

Ewa Krawczyk bezpośrednio wypowiedziała się na temat kwestii spadku. Obiecywała, że z chęcią podzieli się pieniędzmi tak, jak było to ustalone przez jej zmarłego męża.

Mnie nie trzeba straszyć internetowo, bo ja zrobię to wszystko, co przekazał mi mój mąż. Nikomu krzywdy nie dam zrobić. Dam jeszcze więcej niż potrzeba.

Wielu widzów było oburzonych tym, że tak prywatne sprawy rodziny Krawczyków są wywlekane na światło dzienne w publicznej telewizji. Co więcej, oglądający mieli żal, że to Ewa Krawczyk jest forowana, podczas gdy inne osoby nie mogą dojść do głosu.

Już dziś sytuacja ma szansę się zmienić, bowiem w programie TVN-u „Uwaga” wystąpi jedyne dziecko Krzysztofa Krawczyka.

Syn Krzysztofa Krawczyka zabierze głos

Jeszcze dziś o godz. 19:55 widzowie TVN-u będą mieli okazję poznać stanowisko Krzysztofa Krawczyka juniora, dotyczące podziału majątku ojca oraz ogólnej sytuacji w rodzinie. Jedyny syn piosenkarza już od wielu lat narzekał na to, że krewni utrudniają mu kontakt z ojcem. W rozmowie z reporterami „Uwagi” na początku tego roku mówił:

Z tatą mam kontakt tak ograniczony, że nie wiem, jakie informacje o mojej sytuacji do niego dochodzą. Dzwoniłem wiele razy, ale to nic nie daje. Bardzo go kocham, ale on jakby nie wierzył w to, w jak trudnej sytuacji się znajduję.

Mało kto wiedział, że Krawczyk Junior od wypadku, w którym uczestniczył wraz z ojcem w 1988 roku choruje na padaczkę. Schorzenie bardzo utrudnia mu codzienne funkcjonowanie o czym informował także jego adwokat.

Myślę, że pan Krzysztof senior nie chce zrozumieć, w jak trudnym położeniu znajduje się jego syn. Propozycja, którą nam przedstawił, nie poprawiłaby sytuacji jego syna ani o cal.

Krzysztof Krawczyk Junior twierdzi, że nie miał szans na regularne widywanie się z ojcem. Przeszkodą bardzo często była jego żona, Ewa.

Bezpośrednio widziałem tatę ostatni raz półtora roku temu, a przez ostatnie miesiące kontaktu nie miałem w ogóle. On sam nie odbierał telefonu, zaś jego żona wprost mówiła, że nie mogę z nim rozmawiać.

Zależało im na scenach?

Eskalacją konfliktu na odległość, który istniał pomiędzy Ewą Krawczyk oraz synem jej męża miała być sytuacja, do której doszło podczas pogrzebu muzyka. W mediach sporo mówiło się o tym, że były kolega Krawczyka z zespołu Trubadurzy, Marian Lichtman na siłę przepychał się przez tłum, aby zostać sfotografowanym przez dziennikarzy. Tymczasem okazuje się, że powód jego postępowania mógł być zupełnie inny.

Jak wyznał później w rozmowie z „Faktem”, chciał pomóc synowi Krzysztofa Krawczyka zbliżyć się do trumny z ciałem ojca. Uniemożliwiono mu to, ponieważ Ewa Krawczyk chciała rzucić się na nią. Później ten gest również zyskał spory rozgłos w mediach. Po wszystkim 47-letni syn piosenkarza opowiedział prawdę w wywiadzie dla internetowej prasy.

Uniemożliwiano mi dojście do trumny. Jest mi smutno, delikatnie mówiąc.

Ewa Krawczyk widzi tę sprawę zupełnie inaczej. Twierdzi też, że oferowała synowi Krzysztofa Krawczyka pomoc.

Ja bardzo chcę mu pomóc, bo mój mąż tam płacze z tego powodu. Niech ludzie się przestaną wtrącać, dadzą nam żyć. Ja wszystko poukładam tak, jak trzeba, bo ja jestem silną osobą. Ja ułożę wszystko, tak jak mąż mnie prosił.

Bez wątpienia w dzisiejszym odcinku „Uwagi” nie zabraknie emocji.

Lichtman żałuje słów wypowiedzianych do Ewy dniu śmierci Krawczyka. „Ona była w szoku”

Fotografie: Facebook, YouTube

Może Cię zainteresować

zamknij