×

Syn Krzysztofa Krawczyka śpiewa na ulicy przeboje ojca. Ludzie wzruszeni

Syn Krzysztofa Krawczyka śpiewa na ulicy największe przeboje zmarłego ojca. Internauci nie kryją zachwytu. 47-latek odziedziczył talent po rodzicach? „Niewątpliwie ma pan to coś w barwie głosu”.

Gwiazdor zostawił syna w nędzy?

Od śmierci Krzysztofa Krawczyka minął już ponad miesiąc. Od tej pory nie milkną echa wokół Krzysztofa Juniora i wdowy po gwieździe polskiej estrady. Jak ujawniono w materiale „Uwagi” TVN, syn Krzysztofa Krawczyka żyje w nędzy.

47-latek pracował w papugarni, ale przez pandemię stracił pracę. Mężczyzna utrzymuje się z renty inwalidzkiej, która wynosi 1000 zł. Mieszka w tragicznych warunkach – w jednym, zamykanym na klucz pokoju, zagraconym i pełnym śmieci. W tym samym domu mieszkał brat Krzysztofa Krawczyka – Andrzej wraz z żoną. Mężczyzna zmarł 7 maja, wkrótce po znanym bracie.

Krzysztof Junior był źle traktowany przez rodzinę. Ze względu na libacje i trwające awantury, nie mógł nawet opuszczać pokoju i korzystać z toalety. Potrzeby fizjologiczne załatwiał w pokoju.

Sprawa bulwersuje tym bardziej, że syn Krzysztofa Krawczyka jest schorowany przez wypadek, do którego doszło, gdy za kierownicą siedział jego znany ojciec.

Po pogrzebie gwiazdora sprawa o alimenty dla 47-letniego syna została umorzona. Pojawiły się też informacje, że to wdowa Ewa Krawczyk ma otrzymać cały majątek. Synowi zmarłego męża miała złożyć niemoralną propozycję, obiecując, że dostanie „coś” ze spadku, jeśli nie będzie rozmawiał z mediami i zrezygnuje z pomocy adwokata.

Syn Krzysztofa Krawczyka śpiewa na ulicy

Nie wiadomo, jak rozstrzygną się sprawy majątkowe i jak ułożą się relacje Krzysztofa Juniora z wdową po Krawczyku. 47-latek na szczęście może liczyć na wsparcie przyjaciół. To właśnie przyjaciółka Krzysztofa – Kasia, nagrała koncert mężczyzny na ulicy Piotrowskiej. Junior śpiewał przeboje swojego ojca – „Parostatek” oraz „Jak minął dzień”. Łodzianie byli wzruszeni i zachwyceni. Niektórzy podchodzili do młodego Krawczyka, żeby życzyć mu powodzenia w walce o swoje i serdecznie go uściskać.

Również pod nagraniami, które znalazły się na Facebooku, nie brak pozytywnych komentarzy. Internauci piszą:

Niewątpliwie ma pan to coś w barwie głosu po rodzicach, tylko więcej odwagi z mikrofonem i będzie ok. Pomyślności i powodzenia oraz dużo ciepła od dobrych ludzi

Jesteś inną osobą jak śpiewasz! Super!! I pamiętaj – do przodu!!

Bardzo ciepła barwa głosu. Chętnie kiedyś zasiądę na widowni

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij