×

Strażacy uratowali życie Stasia. Chłopczyk zakrztusił się i przestał oddychać

O włos od tragedii w Gdańsku. Tamtejsi strażacy uratowali życie Stasia. 11-tygodniowy chłopiec zakrztusił się i nagle przestał oddychać.

Strażacy uratowali życie Stasia

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek rano w Gdańsku. Historię, która mrozi krew w żyłach, opisał portal tvn24.pl. Życie Stasia wisiało na włosku…

11-tygodniowy chłopiec zakrztusił się i przestał oddychać. Zrozpaczona matka – pani Giulia, próbowała udzielić mu pomocy. Niestety na próżno.

Pamiętałam procedury ratowania niemowląt i ją zastosowałam, ale nie przynosiła rezultatów

– relacjonuje przejęta kobieta.

W panice matka zdołała sobie jeszcze przypomnieć, że obok domu jest straż pożarna.

Wybiegłam z domu, tak jak stałam, w kapciach i piżamie, i zaczęłam krzyczeć „pomocy”. Na szczęście mnie usłyszeli, brama była zamknięta, ale przeskoczyli przez płot. Jeden ze strażaków, pan Mariusz, przejął ode mnie syna i zaczął akcję ratunkową. Uratował mu życie

– relacjonuje kobieta.

Skromni bohaterowie

Strażak położył dziecko brzuszkiem na swoim przedramieniu, pochylając lekko jego główkę. Następnie z wyczuciem, ale stanowczo klepał nasadą dłoni w okolice pomiędzy łopatkami. W ten sposób po chwili Staś odzyskał prawidłowy oddech.

(…) dzięki akcji Mariusza maluch zaczął oddychać, wyprostował się, spojrzał się na nas i wtedy przybiegli akurat ratownicy medyczni, którzy stacjonują razem z nami w jednostce. Koledzy pomagali nam cały czas, pobiegli po torbę medyczną

– mówi Michał Orzeł z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5 w Gdańsku.

Pani Giulia nie ma wątpliwości co do tego, że to ekspresowa pomoc strażaków uratowała życie jej synka. Ale strażacy nie czują się bohaterami.

Zrobiliśmy po prostu, co do nas należy i to nie, jako do strażaków, ale do każdego obywatela

– powiedzieli w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Nagranie z monitoringu, na którym zarejestrowano dramatyczne wydarzenia, trafiło do sieci.

Jak mówi mama chłopca, nie do końca wiadomo, czym Stasio mógł się zakrztusić. Ale chłopiec czuje się już dobrze. Strażacy apelują, by uczyć się pierwszej pomocy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy te umiejętności mogą nam się przydać.

Fotografie: Facebook screenshot (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij