×

20-letnia studentka z Paryża imieniem Jasmine lubi zapewniać w wywiadach, że pochodzi z religijnego domu i planowała zachować dziewictwo do ślubu. Zmieniła zdanie, kiedy stwierdziła, że może na nim sporo zarobić. Wobec sum z kilkoma zerami religijne zasady moralne zeszły na dalszy plan…

Kto da więcej?

Sprytna paryżanka postanowiła sprzedać swoje dziewictwo, żeby, jak tłumaczy, wspomóc finansowo bliskich. W rozmowie z portalem LAB Bible tłumaczy:

Dorastałam w bardzo religijnej rodzinie. Moim planem było czekać do ślubu […] Moje dziewictwo wiele dla mnie znaczy, ale moja rodzina i ja mamy wiele wydatków. Do tych wydatków należą dom i samochód. Wszystkie są drogie.

Czyli kierowały nią wyłącznie szlachetne pobudki… Gdyby jednak coś zostało z pierwotnej sumy, planowała zainwestować w podróże i rozwój osobisty, a konkretnie założenie własnej firmy. Żeby zoptymalizować swoje szanse, zdecydowała się poddać swoje dziewictwo licytacji za pośrednictwem agencji, specjalizującej się w takich transakcjach.

Opisała siebie, jako osobę o brązowych włosach i oczach, przy okazji z dumą podkreślając brak kolczyków, tatuaży oraz silikonu w piersiach.

Do licytacji stanęli trzej mężczyźni: DJ z Los Angeles, który podbił stawkę do 1 0973 880 dolarów, monachijski potentat na rynku nieruchomości, który jednak poległ na kwocie 715 462 dolarów oraz zwycięzca. Okazał się nim bankier z Wall Street, który opisał siebie jako „inteligentny” oraz „odnoszący sukcesy”. Za błonę dziewiczą 20-letniej studentki ostatecznie zapłacił 1 373 249 dolarów, czyli ponad 5 milionów złotych. 

Historia Kopciuszka

Realizacja transakcji przebiegła, jak wspomina Jasmine w romantycznej atmosferze.

Cieszyłam się, że w końcu sprzedałam swoje dziewictwo i już poznałam klienta. Był trochę zdenerwowany. Szczerze mówiąc, od razu go polubiłam. Był prawdziwym dżentelmenem i wspaniale się mną zaopiekował. Wolałabym nie wchodzić w szczegóły, ale mogę powiedzieć na pewno, że umówimy się ponownie.

Jak się bowiem okazuje, podczas sowicie opłaconej nocy coś zaiskrzyło między nią a kupcem. W każdym razie w wystarczającym stopniu, by Jasmine zaczęła planować ze szczegółami luksusowe życie u boku zamożnego bankiera.

Jest jeszcze za wcześnie, aby rozmawiać o miłości… Lubimy się i zobaczymy, co się stanie w przyszłości. Cieszę się, że miałam tyle szczęścia. Lubię starszych mężczyzn. Może będziemy razem podróżować po świecie.

Pomysł dla każdego?

Jasmine nie tylko odczuwa satysfakcję z udanej transakcji, która, jak się okazuje, rokuje na przyszłość. „Modelka” zapewnia, że poleciłaby takie rozwiązania każdej kobiecie. Jak delikatnie daje do zrozumienia, niepotrzebnie marnują dziewictwo na byle kogo, skoro mogłyby na tym dobrze zarobić.

Większość ludzi wymieniłaby swój pierwszy raz na milion dolarów, gdyby tylko mogli cofnąć czas.

Myślicie, że skończy się ślubem z inwestorem?

Polecane

Źródła: www.ladbible.com
Fotografie: fot. Instagram (miniatura wpisu), Imgur

Może Cię zainteresować