Jej 2-letnia córeczka dostała od babci śpiewającą lalkę. Mamę zszokował wulgarny tekst piosenki

Na Facebooku pewna mama, która chce pozostać anonimowa, podzieliła się filmem, na którym widać prezent babci dla jej 2-letniej córeczki. Nie byłoby w tym nic złego, a można nawet powiedzieć, że to miły gest, gdyby nie fakt, że prezentem okazała się lalka, która śpiewa dość dwuznaczną piosenkę…

Jej 2-letnia córeczka dostała od babci śpiewającą lalkę. Mamę zszokował wulgarny tekst piosenkiUdostępnij

Moja mama wróciła z wycieczki po Europie. Przywiozła każdemu z nas prezenty, nie zapominając o mojej Basi. Bardzo kocha swoją 2-letnią wnuczkę i najchętniej co chwilę kupowałaby jej zabawki i rozpieszczała. Nie mamy z mężem z tym absolutnie problemu, w końcu ma ją tylko jedną, a wiem, że sprawia jej to ogromną radość. Dlatego też i tym razem nie zdziwiłam się, gdy z ogromnego pudełka, moje dziecko wyciągnęło kolorowe kredki, mazaki, ubranka i TĘ LALKĘ.

Już na pierwszy rzut oka coś mi w niej nie pasowało, ale stwierdziłam, że to tylko moje uprzedzenia. Córka była zachwycona, a gdy odkryła, że lalka śpiewa, to już w ogóle było szaleństwo. Nie zwracałam uwagi na to, co ‚mruczy’ pod nosem zabawka, bo zajęta byłam przygotowaniem obiadu. Basia jednak przyszła do mnie sama z pytaniem, o czym śpiewa Sylwia (już zdążyła nadać jej imię). I nagle słyszę: BOOM BOOM BOOM BOOM, I WANT YOU IN MY ROOM. LET’S SPEND THE NIGHT TOGETHER, FROM NOW UNTIL FOREVER (Bum, bum, bum, bum. Chcę Cię w swoim pokoju. Spędźmy tę noc razem, od teraz na zawsze).

Zaniemówiłam. Spojrzałam na uśmiechniętą córkę i starałam się nie wybuchnąć śmiechem, ale połączonym z wkurzeniem, że ktoś wpadł na pomysł wyprodukowania takiej zabawki dla dzieci. Z zawieszania wyrwała mnie moja dwulatka, krzycząc: ‚No cio tu śpiewa?’. Oczywiście coś zmyśliłam, ale stwierdziłam, że zabawa taką lalką nie jest dobrym pomysłem. Dobrze, że moje dziecko nie zna jeszcze angielskiego, ale dziwi mnie bardziej fakt, że prezent zakupiono w Anglii… Już widzę typowego rodzica z Londynu, który staje w takiej samej sytuacji jak ja i słyszy od swojej pociechy: „Mamo, ale co to znaczy, że ktoś chce spędzić noc w pokoju z kimś?” Mój mąż oczywiście popłakał się ze śmiechu, ale przyznał mi rację i oboje uznaliśmy, że po prostu wyciągniemy lalce baterie.

Na dowód zaistniałej sytuacji mama do historii dołączyła filmik

A co Wy byście zrobili w tej sytuacji?