Nadal karmi piersią swoją 5-letnią córkę. Mimo protestów męża, nie ma zamiaru przestać

Macierzyństwo jest trudne i bez ciągłej presji bycia zawsze najlepszą, którą tak często propagują media i czasopisma. Młodym matkom nie zawsze jest łatwo odnaleźć się w nowej roli, nie mówiąc już o dbaniu o tysiące innych spraw. Era Internetu nie ułatwia zadania, gdyż każde opublikowane zdjęcie czy film poddawane jest szczególnej analizie i kobiety próbują się „wpasować”.

Jednak odwrotnym przykładem jest 29-letnia bloggerka, która odmawia poddania się normom społecznym i kontynuuje karmienie piersią 5-letnią córkę.

Co więcej, dumnie opowiada o swojej decyzji i chętnie podaje powody, dla których to robi.

Sophie Mei Lan z West Yorkshire ma dwie córki, a starsza z nich to wspomniana 5-latka. Obydwie dziewczynki jednak nadal karmione są piersią.

Brytyjka wierzy, że dzięki temu łączy ją wyjątkowa więź z córkami i przy okazji pozwala jej zaoszczędzić całkiem sporo pieniędzy.

Sophie jest także przekonana, że mleko matki jest odżywcze i kojące, dlatego każdego wieczoru usypia córki przy swojej piersi.

Jednak mąż 29-latki nie do końca jest zadowolony z pomysłu żony. Chris Hale chce, by przestała w końcu karmić córki piersią. Uważa, że dziewczynki są na to za duże, a karmienie wykańcza Sophie.

Była dziennikarka BBC jednak w tej kwestii nie bierze pod uwagę opinii męża. Sophie ma wielu przeciwników, ale jeszcze więcej fanów.

Choć zrezygnowała z pełnoetatowej pracy, by zająć się chorą Arianną, to aktywnie udziela się na swoim blogu, który obecnie stał się źródłem dochodów.

Postawa Sophie nadal wzbudza wiele kontrowersji. Mimo krytyki i próśb męża, 29-latka jest przekonana o słuszności swojej decyzji.

Wydaje wam się, że 5-latka karmiona piersią to zupełnie normalna sprawa? Może jednak zgadzacie się z mężem Sophie?

Źródło i fotografie: instagram.com