×

33-letni Adam zginął na oczach żony i córki. Życia pozbawił go własny sąsiad

Do tragicznego wypadku doszło na ulicy Sokratesa, czyli jednej z najbardziej niebezpiecznych ulic dla pieszych na warszawskich Bielanach. Nie ma tam zbyt wielu przejść i sygnalizacji świetlnych, przez co rozwinięcie dużej prędkości jest jak najbardziej możliwe. Niestety może to nieść za sobą bardzo poważne konsekwencje, co potwierdziło zdarzenie z ostatnich dni. Na jednym z tamtejszych przejść dla pieszych na oczach najbliższej rodziny umierał Adam. Mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez mechanika, sąsiada, który z zawrotną prędkością pokonywał kolejne odcinki trasy. Teraz próbuje tłumaczyć się z tragicznego wypadku, do której doszło na przejściu dla pieszych.

Mechanik, który uwielbia tuningować samochody

Krystian O., 31-letni mechanik, mieszka w bloku stojącym na ulicy Przy Agorze. Ulicy, która styka się z ulicą Sokratesa, na której doszło do tragedii. Krystian jest mechanikiem, a jego specjalizacją są tuningi. Uwielbia przerabiać pojazdy, które do niego trafiają, co stało się jego sposobem na życie. Zmienia nie tylko ich wygląd zewnętrzny, ale na prośbę klienta również dodaje im mocy. Nie inaczej było w przypadku jego bmw, które „znacznie podkręcił”, co niejednokrotnie było widać podczas szarży mężczyzny ulicami miasta.

Został śmiertelnie potrącony przez sąsiada

Twitter

Został śmiertelnie potrącony przez sąsiada

20 października Krystian O. jechał ulicami miasta z ogromną prędkością – szacuje się, że około 130 km/h. Mechanik prawdopodobnie zupełnie nie brał pod uwagę bezpieczeństwa przechadzających się pieszych, których tej niedzieli ze względu na panującą aurę było naprawdę sporo. Wśród nich był 33-letni Adam wraz z żoną Magdaleną i synem Tomkiem. Mężczyzna widząc rozpędzony samochód w ostatniej chwili odepchnął ukochaną i chłopca w stronę chodnika, a tym samym uratował im życie. Sam nie miał jednak najmniejszych szans w zderzeniu z rozpędzonym pojazdem. Tuż po tym, jak został potrącony, pierwszej pomocy udzielił mu kierowca autobusu. Bez skutku. 33-latek zmarł chwilę później.

Z informacji jakie pozyskaliśmy można powiedzieć jedno, że sąsiad zabił sąsiada. To mieszkaniec ulicy przy Agorze, która jest naturalnym ciągiem ulicy Sokratesa. Wieloletni mieszkaniec. Mieszkaniec, który na co dzień był mechanikiem, przerabiał swój samochód. Przerabiał w taki sposób, że policja ma duże wątpliwości co do tego, czy ten samochód w ogóle powinien poruszać się po drogach publicznych – powiedział na konferencji prasowej Łukasz Puchalski

Został śmiertelnie potrącony przez sąsiada

Twitter

Żona zmarłego zamieściła w mediach społecznościowych łamiący serce wpis

Moje serce pękło, a świat w jednej chwili wywrócił się do góry nogami. Odszedłeś tak niespodziewanie. Mój Najdroższy Mężu i Ukochany Tatusiu Naszego Wspaniałego Synka. Mimo, że nie będzie Cię już fizycznie przy nas, wiem, że zawsze będziesz o nas dbał z daleka, tak, jak robiłeś to przez tych kilka lat, które było nam dane ze sobą spędzić. Jesteś naszym Aniołem i na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Choć żadne słowa nie ukoją tego bólu, dziękuję wszystkim za wsparcie i słowa otuchy w tych niezwykle trudnych dla nas chwilach – napisała na Facebooku żona tragicznie zmarłego męża i ojca

Został śmiertelnie potrącony przez sąsiada

Facebook

Podejrzany przyznał się do winy. Mimo to nie został aresztowany

Zatrzymany usłyszał zarzuty. Jeden z nich dotyczy spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i narażenia kobiety oraz jej dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mechanik przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Wyjaśnił, że niewiele pamięta, dodał, że oślepiło go słońce – powiedział rzecznik prokuratury

Prokuratura wnioskowała o zastosowanie wobec 31-latka aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy. Sąd odrzucił jednak wniosek nie zgadzając się tym na aresztowanie mężczyzny.

Źródła: www.fakt.pl, wiadomosci.wp.pl
Fotografie: Fakt.pl

Polecane

Może Cię zainteresować