×

Siostrzenica Ewy Krawczyk zabrała głos. Jej oświadczenie podważa prawie wszystko

Siostrzenica Ewy Krawczyk zabrała głos. Na Facebooku ukazał się kolejny, bardzo ważny wpis, który rzuca nowe światło na kwestię relacji rodzinnych. To oświadczenie podważa niemal wszystko, co do tej pory na temat piosenkarza pisały media.

Rodzina Krzysztofa Krawczyka

5 kwietnia tego roku, w Poniedziałek Wielkanocny zmarł Krzysztof Krawczyk. Ceniony przez wszystkich Polaków artysta zostawił po sobie wspaniałą muzykę, którą zna dosłownie każdy. Gdy emocje związane z jego śmiercią i pogrzebem nieco opadły, na jaw zaczęły wychodzić szokujące fakty dotyczące rodzinnych sporów Krawczyków. W obliczu konfliktu o spadek po artyście pomiędzy synem zmarłego, a jego żoną, okazało się, że wiele informacji, które media podawały jako pewnik, niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Od wielu miesięcy, a może nawet lat, brukowce utrzymywały, że Krzysztof Krawczyk adoptował trzy córki siostry swojej żony, Ewy Krawczyk. Zarówno piosenkarz, jak i siostrzenice jego żony utrzymywały, że łączy ich bliska relacja. Jedna z nich, Sylwia Urbańczyk od czasu do czasu towarzyszyła nawet piosenkarzowi w występach wokalnych. Krzysztof Krawczyk traktował dziewczyny jak swoje dzieci, a może nawet lepiej niż syna, z którym kontakt utrudniała mu żona.

Krystyna Demska-Olbrychska w wywiadzie dla Super Expressu mówiła o tym:

Był czuły i serdeczny. Rozciągał miłość na przyjaciół i rodzinę. Dbał o córki siostry Ewy. Z Ewą nie mieli własnych dzieci, więc dziewczynki traktował jak swoje córki, kochał je i dbał o nie. Na samym końcu myślał o sobie.

Dopiero teraz okazuje się, że córki Barbary Wojtal tak naprawdę nie zostały adoptowane przez Krzysztofa i Ewę Krawczyków.

Siostrzenica Ewy Krawczyk zabrała głos

Po tym, jak spór o majątek po Krzysztofie Krawczyku sięgnął zenitu, jedna z siostrzenic Ewy Krawczyk zdecydowała się zabrać głos. Sylwia Urbańczyk niedawno wydała specjalne oświadczenie na Facebooku, w którym wyjaśniła, że ani ona, ani jej siostry nie są adoptowanymi córkami Krzysztofa Krawczyka.

Jako najstarsza córka Barbary Wojtal oświadczam, że ani ja ani żadna z moich sióstr nie jesteśmy, ani NIE BYŁYŚMY ADOPTOWANE przez Krzysztofa Krawczyka i Ewę Krawczyk.

Wbrew plotkom, które rozsiewały niektóre portale informacyjne, Krzysztof Krawczyk nigdy nie adoptował trzech córek siostry swojej żony. Niemniej jednak, traktował je jak własne córki. Jakiś czas temu mówił o tym jego menedżer, Andrzej Kosmala w rozmowie z Super Expressem.

Krzysztof traktował dziewczyny jak córki. Dbał o ich wychowanie, pomagał finansowo i prowadził w dorosłe życie. Nazywały go Pompusiem.

Andrzej Kosmala również ma spory udział w konflikcie rodzinnym Krawczyków. Jak powiedział Marian Lichtman, menedżer piosenkarza miał wysłać do niego oburzającą wiadomość. Zrobił to w środku nocy, w iście SB-ckim stylu o 1:30 w nocy.

Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij