×

Siostra Kory przerwała milczenie. Szczerze komentuje nowy związek Sipowicza

Nowy związek Sipowicza rozwijał się z dala od mediów. Relacje, łączące go z młodszą o ponad 30 lat fanką Kory ujawnił jeden z tabloidów.

Druga rocznica śmierci Kory

Minęły dwa lata od śmierci Kory. Odeszła 28 lipca o świcie, w wieku zaledwie 67 lat. W ostatnich tygodniach życia pracowała nad piosenkami na nową płytę, a zaledwie półtora miesiąca przed śmiercią urządziła w swoim domu na Roztoczu huczne przyjęcie urodzinowe.

Niestety, ostatnia hospitalizacja w placówce w Zamościu rozwiała nadzieje na przedłużenie piosenkarce życia. Na życzenie pacjentki lekarze wypisali ją do domu, by mogła spokojnie odejść w otoczeniu najbliższych. Umierała w noc zaćmienia Księżyca, w obecności męża, synów z żonami, wnuka i przyjaciół. Jak potem wspominał mąż Kory, Kamil Sipowicz w rozmowie z Newsweekiem:

Wielka, czerwona pełnia Księżyca i jego najdłuższe zaćmienie od stu lat.  Wystawiliśmy na dwór lunetę, paliliśmy ogniska, oglądaliśmy gwiazdy. Cały czas ktoś mówił do Kory, choć była nieprzytomna. Zmarła o godzinie 5.27 rano. Najchętniej zrobiłbym wielki stos i spalił Korę po tybetańsku, ale mnie powstrzymano.

Po śmierci żony Kamil Sipowicz nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Dopiero po upływie pół roku udzielił Newsweekowi wywiadu, w którym opowiedział o ostatnich miesiącach życia żony.

Nowy związek Sipowicza

Jak się okazało, czas spędzony z dala od mediów Sipowicz przeznaczył na układanie sobie życia z nową partnerką. Relacje łączące 67-letniego wdowca z trzydziestokilkuletnią kobietę o imieniu Sylwia ujawnił tygodnik Na żywo. Z informacji, do których dotarł tabloid, wynika, że nowa ukochana Sipowicza pochodzi z Bielska-Białej i jest fanką Kory. Podobno to właśnie uwielbienie zmarłej artystki zbliżyło ich z Kamilem do siebie.

Nie wszyscy ucieszyli się z jego szczęścia. Przyjaciółka Kory, jedna z osób, które trzymały ją za rękę w chwili śmierci, Magdalena Środa, w drugą rocznicę śmierci artystki opublikowała na Facebooku gorzką refleksję:

Dziś rocznica śmierci Kory. Przyjaźniłyśmy się bardzo, choć dwie – z zupełnie innych światów. Żałuję, że Kamil zajął się swoim życiem osobistym i nagrobkiem (tylko) zamiast stworzyć jakąś fundację, powołać do życia jakiś konkurs, gdzie osoby takie jak Kora (poetki, piosenkarki rockowe) mogłyby zaistnieć. Szkoda, że jej wielki dom na Roztoczu nie tętni życiem i pamięcią o niej (a mógłby być miejscem spotkań, pracy twórczej, koncertów), szkoda, że jej nazwisko nie funkcjonuje w ramach jakiś publicznych aktywności, szkoda, że w jej domu na Żoliborzu nie powstało jakieś małe muzeum, pełne przedmiotów, które kochała i które tworzyła. Kora żyje wyłącznie w swoich piosenkach. To mocne życie, ale nie na długo.

Dziś rocznica śmierci Kory. Przyjaźniłyśmy się bardzo, choć dwie – z zupełnie innych światów. Dzięki niej z bliska…

Opublikowany przez Magdalena Środa Wtorek, 28 lipca 2020

Na szczęście przynajmniej Sipowicz jest przekonany, że Kora cieszyłaby się z jego nowego związku z młodszą o ponad 3 dekady kobietą.

Siostra artystki, Anna Kubczak nie chce komentować życia szwagra. W wywiadzie dla Faktu, w którym wspominała ostatnie chwile życia Kory, pod naciskiem dziennikarza wyznała oględnie:

Każdy ma jednak prawo do szczęścia. Samotność nie jest dobrym wyborem. Jego nowego związku nie oceniam krytycznie.

A Wy?

Sipowicz otworzył się podczas wywiadu i zdradził jak wyglądał pierwszy rok życia bez Kory:

Źródła: gwiazdy.wp.pl, gwiazdy.wp.pl, www.popularne.pl
zamknij