×

Seks skandal w Kościele. W sieci krąży kompromitujące wideo z udziałem biskupa

Seks skandal w Kościele. Znany biskup złożył rezygnację po tym, jak do Internetu trafił skandaliczny film z udziałem duchownego. Widać na nim jak mężczyzna się onanizuje. 60-letni biskup potwierdził, że materiał przedstawia właśnie jego.

Tuszowanie pedofilii

Pedofilia w kościele to temat, który w ostatnich latach stanowi najsilniejszy argument przeciwników współczesnego chrześcijaństwa. Wiele osób krytykuje hierarchów kościelnych za brak reakcji w stosunku do przestępców seksualnych należących do ich grona. Teraz do zarzutów wobec duchownych dołącza kolejny. Okazuje się bowiem, że jeden z czołowych biskupów ma poważne problemy z zachowaniem wstrzemięźliwości seksualnej. Do sieci trafił filmik z udziałem 60-letniego hierarchy. Na nagraniu widać, jak biskup Tomé Ferreira da Silva masturbuje się.

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna samodzielnie się sfilmował, aby następnie wysłać komuś amatorski film. Nie można również wykluczyć, że duchowny osobiście wrzucił go do Internetu. Pochodzący z Brazylii mężczyzna udzielił wywiadu dla lokalnej prasy, w którym przyznał, że to rzeczywiście on widnieje na wideo.

Gdy sprawa stała się głośna, biskupowi Tomé Ferreira da Silva nie pozostało nic innego jak złożyć rezygnację. Papież Franciszek od razu ją przyjął. Okazuje się, że sam filmik to niejedyny powód rezygnacji ze stanowiska. Jak ustaliła gazeta Globo, już od 2015 roku krążyły szokujące informacje o działalności biskupa. Trzy lata temu przeciwko niemu ruszyło watykańskie śledztwo. Podejrzewano go wówczas o tuszowanie pedofilii w zarządzanej przez niego diecezji.

Seks skandal w Kościele

Narodowa Rada Biskupów Brazylii potwierdziła doniesienia o rezygnacji duchownego z pełnionej funkcji.

Nuncjatura Apostolska informuje, że Ojciec Święty przyjął dziś przedstawioną przez Jego Ekscelencję prośbę o ustąpienie z kierownictwa duszpasterskiego diecezji São José do Rio Preto.

Jakby tego było mało, biskup Tomé Ferreira da Silva jest podejrzany o wysyłanie wiadomości o treści seksualnej do osoby nieletniej. Co więcej, w 2015 roku było prowadzone wobec niego inne postępowanie. Posądzano go wówczas o kradzież pieniędzy z diecezjalnej kasy. Krążyły pogłoski, że oddawał je swojemu kochankowi, będącemu zarazem jego osobistym kierowcą. Nie podano jednak do wiadomości publicznej jaki był finał sprawy. Niemniej jednak, oznacza to, że duchowny ma na swoim koncie już wiele występków o charakterze seksualnym. Skandal z sekstaśmą był prawdopodobnie ostateczną granicą, której przekroczenia papież Franciszek nie mógł już zaakceptować.

Trudno oszacować jak duża może być skala tego typu zjawisk w Kościele, ponieważ na wszystkich szczeblach istnieje możliwość tuszowania występków duchownych. Niektórzy uważają, że jedynym sposobem na uniknięcie podobnych problemów jest rezygnacja z celibatu. Ta propozycja rozwiązania budzi jednak sprzeciw wiernych oraz samych hierarchów kościelnych.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Facebook, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij