×

Adoptowali dziecko z Chin. Gdy wykonali badanie DNA, nie dowierzali, że wynik jest prawdziwy

Los bywa bardzo przewrotny i często coś psuje. Jednak zdarza się i tak, że później to naprawia, w dodatku z nawiązką.

Do szczęścia brak tylko…

James i Staci Maneage pobrali się 23 lata temu. Przez cały ten czasu byli ze sobą szczęśliwi, choć oczywiście, tak jak każda para, mieli też sporo problemów. Największym z nich był brak potomstwa. W końcu zdecydowali się na adopcję, jednak nim podjęli ku temu kroki, okazało się, że Staci zaszła w ciążę. Ostatecznie urodziła trzech wspaniałych synów – Matthew, Kyle’a i Andrew.

Nie zrezygnowali

Mimo tego, że los obdarzył ich potomstwem, po kilku latach postanowili, że adoptują jeszcze dziewczynkę. Marzeniem Staci była pomoc maleństwu z Chin. W końcu rozpoczęli proces adopcyjny i już wkrótce otrzymali telefon, że pojawiła się 10-letnia Elliana, która potrzebuje kochającej rodziny i nowego domu. Dziewczynki nie chciał adoptować nikt inny, ponieważ cierpiała na pewnego rodzaju zaburzenia rozwojowe. Jednak pary wcale to nie zraziło, wręcz przeciwnie. Po kilku tygodniach dziewczynka była już z nimi.

Jej stan zdrowia wymagał częstych wizyt u lekarzy, ale nowym rodzicom to nie przeszkadzało. Cieszyli się, że mają córeczkę. A nowi bracia dziewczynki byli w stosunku do niej niesamowicie opiekuńczy.

Równolegle…

W tym samym czasie niedalecy sąsiedzi Jamesa i Staci również zdecydowali się na adopcję dziewczynki z Chin. Żadna z par nie miała pojęcia o tym, co robi druga. Paige i Steve Galbierz przyjęli do siebie 7-letnią Kinley. Dziewczynka cierpiała na takie same zaburzenia rozwojowe, jak Elliana. Obie rodziny chodziły do tego samego kościoła i dziewczynki w końcu się spotkały. Bardzo szybko się polubiły. Stały się nierozłączne, a co za tym idzie, ich rodzice również często się ze sobą widywali. W końcu zauważyli, że dziewczynki łączy wyjątkowa więź i bliskość. Zaskakujące było również ich podobieństwo.

Pojawiające się podejrzenia

W pewnej chwili obie pary zaczęły podejrzewać, że dziewczynki mogą być ze sobą spokrewnione, mimo że pochodziły z dwóch całkowicie różnych ośrodków, w innych miastach. Małżeństwa stwierdziły jednak, że to przecież nie jest możliwe i oddaliły od siebie taką myśl. Po pewnym czasie ona jednak wróciła i to ze zdwojoną siłą. Dlatego postanowili wykonać testy DNA.

Wyniki badań były zaskakujące!

Okazało się, że Elliana i Kinley mają aż 99,9 % szans na to, że są siostrami. Maneagesowie oraz Galbierzowie wprost nie mogli w to uwierzyć. Dwie siostry, adoptowane z zupełnie różnych miejsc przez zupełnie różne rodziny, spotkały się w innym kraju. Ba! Nawet na innym kontynencie!

Ta historia jest tak niewiarygodna, że naprawdę trudno w nią uwierzyć. Mimo to, wydarzyła się naprawdę. Jak widzicie, los czasami reflektuje się, że coś zepsuł i sam to naprawia.

Może Cię zainteresować

zamknij