×

Rosja wysłała bombowce nad polską granicę. W jakim celu?

Kolejne niepokojące doniesienia: jak poinformowało biuro prasowe ministerstwa obrony Białorusi, Rosja wysłała bombowce nad polską granicę. Do wiadomości dołączono też wideo. Demonstracja siły? A może coś więcej?

Bombowce nad Białorusią

W ubiegłym miesiącu media informowały, że Rosja wysłała bombowce nad Białoruś. Z komunikatu rosyjskiego ministerstwa obrony dowiedzieliśmy się, że maszyny wzięły udział w kontroli obrony przeciwlotniczej państwa związkowego Białorusi i Rosji. Białorusini zapowiedzieli wtedy, że rosyjskie bombowce będą regularnie patrolować granice kraju.

Przećwiczono praktyczną współpracę w powietrzu lotnictwa myśliwskiego, będącego częścią składową wspólnego systemu wojsk obrony powietrznej. Wykonano zadania patrolowania granicy państwowej w przestrzeni powietrznej Białorusi z wykorzystaniem dwóch samolotów Tu-22M3 sił powietrzno-kosmicznych Rosji

– przekazano.

Nagranie z przeprowadzonego patrolu można było zobaczyć na Twitterze.

Rosja wysłała bombowce nad polską granicę

W listopadzie kilkukrotnie rosyjskie i białoruskie maszyny zbliżały się do polskiej granicy. Tłumaczono, że ma to rzekomo związek ze zwiększoną częstotliwością innych lotów na tym obszarze. Wiktor Chrenin, który jest ministrem obrony na Białorusi, przekonywał, że to NATO prowadzi działania, które wyglądają jak przygotowywanie się do wojny. Białoruś utrzymuje, że pojawienie się polskich wojsk przy granicy nie ma nic wspólnego z kryzysem migracyjnym.

Wczoraj pojawiła się informacja, że rosyjskie bombowce Tu-22M3 oraz białoruskie myśliwce Su-30SM ponownie pojawiły się nad polsko-białoruską granicą.

Rosja wysłała strategiczne bombowce Tupolew Tu-22M3 dalekiego zasięgu, które dołączą do patrolowania przestrzeni powietrznej wzdłuż zachodniej granicy Białorusi

– przekazał Reuters za białoruskim Ministerstwem Obrony.

Nagranie ponownie trafiło do sieci. Warto zaznaczyć, że Tupolew Tu-22M3 jest samolotem bombowym średniego lub dalekiego zasięgu przeznaczonym do wykonywania uderzeń bombowo-rakietowych na cele naziemne rozmieszczone w strefie operacyjnej przeciwnika.

Chociaż rozgłos medialny jest nieco mniejszy, wojna hybrydowa trwa. Nie ustają prowokacje ze strony rosyjsko-białoruskiej, powtarzają się próby forsowania granicy Polski przez migrantów. Ostatnio tematem numer jeden jest dezercja polskiego żołnierza i jego ucieczka na Białoruś. Jedna z teorii głosi, że żołnierz Emil Czeczko, który w Polsce miał problemy z prawem, mógł szpiegować dla Białorusinów.

Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij