Kategorie NewsyPolskaŻycie

SMARTFONOWE ZOMBIE: Rodzina wpatrzona w telefony prawie wpadła pod tramwaj

W Szczecinie rodzina prawie wpadła pod tramwaj. Matka i dwójka dzieci weszli na torowisko bez zastanowienia, mimo czerwonego światła. Wszystko przez to, że byli wpatrzeni w ekrany swoich telefonów. Uratowała ich szybka reakcja motorniczego.

Rodzina prawie wpadła pod tramwaj w Szczecinie

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło kilka tygodni temu, na przejściu przy alei Piastów w Szczecinie. Kamera tramwaju zarejestrowała, jak kobieta z dwójką dzieci wtargnęła na przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Weszli pewnym krokiem, prosto pod nadjeżdżający tramwaj. Zauważyli pojazd dopiero, gdy motorniczy zaczął ostro hamować i uruchomił dzwonek. Dopiero wtedy ponieśli głowy znad telefonów.

rodzina prawie wpadła pod tramwaj
YouTube

Rodzina prawie wpadła pod tramwaj – takich przypadków jest więcej

Film został opublikowany na Facebooku przez stronę „Uwaga! Tramwaj!”. Wideo ma ostrzegać pieszych przed bezmyślnym wpatrywaniem się w ekrany telefonów w czasie poruszania się po mieście. Takie przypadki zdarzają się coraz częściej. Motorniczy apelują o rozwagę i przestrzegają przed byciem „smartfonowym zombie”:

Post, wiadomość, polajkowanie może poczekać! Bo śmierć nie poczeka! Nie chcesz, by ostatnią rzeczą, jaką zobaczysz na tym świecie to post, który właśnie lajkujesz?

Smartfonowe zombie

Problem jest na tyle poważny, że stał się już tematem kilku kampanii społecznych. Najmocniejszą jest ta zrealizowana przez Tramwaje Warszawskie, prowadzona pod hasłem „Odłóż smartfon i żyj”. W ramach akcji w pojazdach komunikacji miejskiej pokazywano nagrania, na których widać pieszych, którzy wchodzą prosto na tory i są o krok od śmierci. W kampanii wystąpili też aktorzy ucharakteryzowani na zombie. Do akcji zaangażowano także motorniczych, którzy opowiedzieli o swoich doświadczeniach:

Młoda dziewczyna ze słuchawkami na uszach i z telefonem przy twarzy dochodziła do przejścia dla pieszych. Nie miała kompletnie świadomości o tym, jakie jest światło, czy może przejść, czy nie. Nie rozejrzała się w żadną stronę