8-letni chłopiec dostał ataku w czasie lotu. Obca kobieta podeszła i jako jedyna mu pomogła

Rabin Bentzion Groner i jego żona Rochel wracali właśnie do swojego domu w Karolinie Północnej z Izraela. To był wyczerpujący, 8-godzinny lot. W pewnej chwili chory na autyzm chłopiec, który leciał tym samym samolotem, dostał silnego ataku paniki.

Po tym jak Bentzion Groner wrócił do domu, napisał na Facebook’u bardzo poruszający post o tej sytuacji. Dotyczył on także i jego żony – Rochel.

Mężczyzna zaznaczył, że wszyscy pasażerowie byli bardzo zmęczeni oczekiwaniem na spóźniony lot i przytłoczeni perspektywą spędzenia jeszcze kilku godzin w samolocie. Dlatego krzyki, które wydawał z siebie chłopiec, były im bardzo nie na rękę… Było wręcz czuć straszliwe napięcie.

Żona rabina wiedziała, że musi coś zrobić.

Jednak nie chodziło jej o to, aby ulżyć pasażerom… Ona martwiła się o tego malucha, nie chciała, aby dłużej tak cierpiał…

Kobieta pracuje w organizacji o nazwie ZABS Place, gdzie często spotyka ludzi chorych na autyzm. Miała więc sporo doświadczenia w postępowaniu z osobami, dotkniętymi tą chorobą.

Dokładnie wiedziała, co robić.

Podeszła do chłopca, który siedział razem ze swoją mamą. Rochel wyciągnęła do chłopca swoją dłoń, a on po chwili zastanowienia i zlustrowania wzrokiem, podał jej własną. Nagle przestał płakać, następnie wstał i poszedł za nią.

Oboje usiedli w korytarzu. Rochel wzięła chłopca w ramiona i zaczęła powoli kołysać. Wtedy uspokoił się całkowicie…

Oboje siedzieli tak przez kilka kolejnych godzin lotu…

Ta historia jest doskonałym przykładem na to, że troska, dobroć i zainteresowanie innym człowiekiem, może zdziałać cuda.

Gdyby na świecie było więcej tak wspaniałych osób, jak Rochel, byłby on o wiele piękniejszym miejscem.

Źródło: facebook.com | Fotografie: facebook.com