×

Revol podaje różne wersje tego, co wydarzyło się na Nanga Parbat. Jej słowa budzą wątpliwości

Choć od tragicznych wydarzeń na Nanga Parbat minęło ponad dwa tygodnie, cała sprawa nadal wzbudza ogromne emocje. Kolejny raz pojawiają się kontrowersje wokół Elisabeth Revol.

Już jakiś czas temu pisaliśmy, że relacja Revol budzi wiele wątpliwości. Nieścisłości i luki rzucają na himalaistkę wiele podejrzeń

W skrócie przypominamy, że wyprawa rozpoczęła się 20 stycznia. Przez kolejne 6 dni Mackiewicz i Revol wspinali się na wysokość 7000 metrów. Później, nie mogąc powstrzymać chęci zdobycia szczytu, dwójka podobno pokonała pozostały odcinek w ciągu 45 minut.

Twitter

Relacja sprawiła, że Ryszard Gajewski, polski himalaista, nie mógł się powstrzymać od komentarza

Cierpliwie jednak czekał na poprawę stanu Revol, by w końcu dowiedzieć się, co dokładnie wydarzyło się na Nanga Parbat. Choć prawda została na szczycie ośmiotysięcznika, Revol ponownie opowiedziała swoją wersję wydarzeń podczas konferencji prasowej.

Francuzka oskarżyła Pakistańczyków o ślamazarność i obwiniła ich o to, że nie udało się uratować Mackiewicza

Nadal jednak pojawiają się rozbieżności. To, co Eli powiedziała ratownikom o rozstaniu z Mackiewiczem, a historię jaką przedstawiła podczas konferencji, wzbudza podejrzenia. Jej słowa także zadecydowały o wstrzymaniu akcji ratunkowej przez Polaków.

Powiedziałam Tomkowi: zostajesz tutaj w szczelinie, nie ma problemu. Jesteś chroniony, a ja muszę schodzić niżej. On odpowiedział: oczywiście, nie ma sprawy, ja czekam, a ty schodzisz.

Winter is coming slowly… Silverskin❤️#Grivel, #UltimumSport, #EverestTravauxAcrobatiques, #Valandre, #JulboEyewear, #Blueicequest, #Beal, #Boreal, #silverskin, #Teamworkvoileetmontagne, #MSR, #Thermarest,

Opublikowany przez Elisabeth Revol Wtorek, 21 listopada 2017

Revol wielokrotnie twierdziła, że „mówiono jej” lub „kazano”, nigdy jednak nie powiedziała kto. Przecież nie wspinała się pierwszy raz

Po wątpliwych zeznaniach i niespójnym raporcie nie tylko Gajewski jest zaniepokojony. Całe środowisko himalaistów ma wątpliwości i nie do końca wierzy w słowa Revol. Również relacja odnośnie stanu Tomka nie do końca ma sens.

Na początku Revol twierdziła, że nie było problemu w komunikacji z Tomkiem, jednak jego fizyczny stan nie pozwalał na zejście

Rzekomo obiecywała Mackiewiczowi, że wkrótce nadejdzie pomoc i mężczyzna zostanie uratowany. Wersja szybko jednak się zmieniła i Polak przy rozstaniu był już w stanie agonalnym. Również na ostatnim zdjęciu, które pojawiło się w sieci, Tomek z pewnością nie wygląda, jak ktoś w stanie agonalnym. Warto więc przytoczyć słowa Gajewskiego:

„Przecież ona nie pierwszy raz była w Himalajach, powinna wiedzieć, z jakiej wysokości może kogoś odebrać śmigłowiec. Na pewno nie z 7200 m. I kto miał zabrać Mackiewicza, pakistański ratownik? Mówi, że ktoś powiedział jej, by zostawiła Tomka, ale nie wyjaśnia kto” – mówi Gajewski

Może Cię zainteresować

zamknij