×

Restauracje pozostaną zamknięte aż do maja? Prezes PFR wydał jasny komentarz

Restauracje zamknięte do maja? To prawdopodobny scenariusz według prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju. Wtedy powinna być już zaszczepiona większość osób z grupy ryzyka.

Branża na krawędzi

Gastronomia jest jedną z branż najmocniej dotkniętych obostrzeniami wprowadzonymi z powodu pandemii. Lokale gastronomiczne pierwszy raz zostały zamknięte w marcu. Przez ponad dwa miesiące mogły świadczyć usługi tylko na wynos. W połowie października zostały zamknięte po raz drugi.

Niemożność przyjmowania gości w restauracjach, brak firmowych cateringów i imprez biznesowych sprawiły, że kwitnąca dotąd branża znalazła się na krawędzi. Pomoc rządowa, z której politycy są tacy dumni, zdaniem restauratorów, pozostawia wiele do życzenia.

Przedsiębiorcy liczyli na odmrożenie swoich biznesów po feriach zimowych, a kiedy restrykcje zostały przedłużone do końca stycznia, niektórzy zaczęli otwierać lokale mimo zakazu.  Ministerstwo Rozwoju twierdzi, że jest ich około 200, jednak skala zjawiska może być o wiele większa. Oficjalnie do wznowienia działalności przyznaje się około 300 lokali, ale jednocześnie rozrasta się podziemie gastronomiczne.

Restauracje zamknięte do maja?

Wygląda na to, że bunt restauratorów będzie przybierał na sile. Zwłaszcza jeśli doczeka się realizacji ponura wizja prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Pawła Borysa. Forsuje on pomysł, by z otwieraniem lokali gastronomicznych wstrzymać się do maja… Jak wyjaśnił w rozmowie z RMF FM:

Mamy program szczepień, wydaje się, że takim punktem zwrotnym w czasie tej pandemii z perspektywy właśnie tych firm może być maj. Bo wydaje się, że do maja mamy szansę zaszczepić wszystkich seniorów i te osoby najbardziej narażone na zakażenie i wtedy zniknie ten podstawowy powód do tego, żeby zamykać firmy, starając się obniżyć poziom śmiertelności. Ponieważ te osoby będą po prostu zabezpieczone.

Wtedy być może problem w ogóle się rozwiąże, kiedy okaże się, że już nie ma co otwierać. Raczej mało prawdopodobne wydaje się, by branża gastronomiczna wytrzymała kolejne 3 – 4 miesiące zamrożenia. Jednak, jak przekonuje prezes PFR, powinna, bo jego zdaniem hotele i restauracje to „te miejsca, gdzie zagrożenie jest największe”.

Źródła: next.gazeta.pl, next.gazeta.pl
Fotografie: pxhere.com

Polecane

Może Cię zainteresować