×

Reklama rajstop na pogrzebie. Influencerka przekroczyła granicę dobrego smaku

Reklama rajstop na pogrzebie to nowy pomysł znanej influencerki na przyciągnięcie uwagi internautów. Kaya Szulczewska, znana powszechnie jako Kayaszu rozpętała w sieci prawdziwą burzę po tym, jak na Instagramie udostępniła szczegółową relację z pochówku własnego ojca. Czy to nie przesada?

Lewicowy kodeks moralności

Kaya Szulczewska to wśród lewicowej części Instagrama jedna z najbardziej czczonych osób. Określająca się mianem „influenserki od brudu i brzydoty, feministki wyklętej, heretyczki, artystki, bezdzietnicy, miłośniczki zwierząt i przyrody” kobieta nie wstydzi się podejmowania nawet najbardziej kontrowersyjnych tematów. Do tej pory blogerka chętnie zabierała głos w kwestiach takich jak aborcja, ruch „bodypositive”, szeroko rozumiany feminizm oraz ekologia. Oprócz działalności na Instagramie, Szulczewska włącza się w różnego rodzaju akcje społeczne. Jakiś czas temu usiłowała także zbierać pieniądze w crowdfundingowej platformie internetowej Patronite.

Aktywistka nie wstydzi się pokazywać w sieci brzydkiej prawdy, którą większość osób skrzętnie zakrywa. Bez zażenowania fotografuje swoje fałdki, cellulit, pryszcze, owłosienie miejsc intymnych oraz rozstępy. Zapewnia przy tym, że czuje się świetnie we własnym ciele i to jest dla niej ważniejsze niż jego wygląd. W jednym z wpisów blogerki można było dowiedzieć się, jaki jest jej stosunek do własnej fizyczności.

Nie chcę już płacić żadnej ceny, za to tylko, że przyszło mi urodzić się kobietą. Wyzwalam się; z oczekiwań, z konwenansu, z pogoni za pięknem i za ocenami, których nie potrzebuję do pełni życia.

Fani instagramerki zdążyli się już przyzwyczaić, że na jej koncie można spodziewać się dość kontrowersyjnych treści. Niemniej jednak, to co pojawiło się wczoraj na profilu Kayaszu, wprawiło w zakłopotanie nawet obserwatorów ze skrajnej lewicy.

Reklama rajstop na pogrzebie

Blogerka nagrała długie i bardzo szczegółowe InstaStories przedstawiające przebieg pogrzebu jej ojca. Jak twierdzi kobieta, jej tata zmarł na skutek COVID-19. Szulczewska nie zamierzała jednak z tego powodu poddawać się atmosferze zadumy i smutku, lecz wykorzystać okazję do zareklamowania produktu dla kobiet. Na jednym ze zdjęć typu selfie Szulczewska umieściła hasztag #pogrzeb i napisała:

Wreszcie przydały się na coś rajstopy z częściowo recyklingowego plastiku, które dostałam od @gabriella_company.

W następnych fragmentach relacji, instagramerka pokazywała krok po kroku przebieg ceremonii. Internauci mieli okazję zobaczyć wnętrze grobu jej ojca oraz stypę. Influencerka pozowała także przy nagrobku i pokazała swoim obserwatorom jak składa na nim gipsowy odlew twarzy zmarłego. Po zakończeniu uroczystości, nie omieszkała również podzielić się z fanami fotografią swojej owłosionej nogi, którą jak stwierdziła „wyzwoliła z rajstop”.

Mowa nienawiści

Szokujące zdjęcia Szulczewskiej natychmiast obiegły sieć. Trafiły także na Twitter oraz Facebook. Większość opinii internautów była bardzo krytyczna. Ludzie zwracali uwagę, że śmierć członka rodziny powinna zostać odpowiednio uszanowana, a Szulczewska zdecydowanie tego nie zrobiła. Co więcej, pogrzeb to uroczystość, która powinna odbywać się w atmosferze intymności, a dzielenie się nią z tysiącami obcych osób jest co najmniej niestosowne.

Tymczasem zdaniem instagramerki nie ma w takim postępowaniu nic złego. Szulczewska mocno skrytykowała ludzi, którzy poprawiają własne samopoczucie poprzez krytykę jej osoby. Stwierdziła także, że w ten sposób sami szukają sobie wroga. W pełnym nienawiści wpisie oświadczyła:

Dodam, że wyżywanie się na mnie w dniu pogrzebu mojego Taty świadczy tylko o Was podli, mali ludzie, życzę Wam z całego serca oby życie Was dojechało.

Blogerka poinformowała także, że promowana przez nią marka nie zapłaciła jej za reklamę rajstop.

Fotografie: Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij