×

Qczaj: orientacja seksualna nie jest już tajemnicą. „Staję w prawdzie z tobą i ze sobą”

Qczaj i jego orientacja seksualna. Niektórzy popularnego trnera uważali za homoseksualistę. Inni superowali mu romans m.in. z Dominiką Tajner. W końcu przerwał milczenie na ten temat i wyznał, jak jest naprawdę. W dodatku powiedział znacznie więcej…

Qczaj ofiarą pedofila

Daniel Qczaj podzielił się z fanami historią, która odbiła na nim piętno. Szczerze opowiedział o swojej przeszłości i traumie, która dotknęła do w dzieciństwie. Przyznał, że jako kilkuletni chłopiec padł ofiarą pedofila.

[…]Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej. Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia – ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat. Byłem dzieckiem a siedząc w wannie zmywałem z siebie zapach pedofila który zgasił moje dzieciństwo tak, jak gasi się niedopałek o asfalt…

Czy miało to wpływ na jego orientację seksualną? Nie wiadomo, ale z pewnością zmieniło życie niewinnego dziecka w piekło. Tym bardziej, że opisywanie traumy z dzieciństwa, skoniło go do ujawnienia się.

Jak wspomina trener:

Dokładnie pamiętam jak brudny, samotny i niekochany się czułem. Nienawidziłem się za wszystko, łącznie z tym że zawiodłem mamę prawdą o swojej orientacji.

Znany trener wyznał prawdę o orientacji

Nikt nie spodziewał się usłyszeć takiej informacji od Qczaja. Nie tak dawno cytowano wypowiedź trenera o jego relacji z Dominiką Tajner.

Powiedział wtedy:

Tak, całowałem ją po szyi

Wszyscy uwierzyli w to, że Dominika po rozwodzie z Michałem znalazła ukojenie w ramionach Daniela. Niektórzy spekulowali nawet, że to on był przyczyną rozwodu pary. Tym bardziej, że Wiśniewski wskazywał romans jako powód złożenia przez niego pozwu rozwodowego. Dziś okazuje się, że intymnej relacji między Qczajem, a Tajner na pewno nie było.

Qczaj: orientacja seksualna

Trener zdecydował się otwarcie powiedzieć o wszystkich długo skrywanych tajemnicach. Jak twierdzi:

Czego mam się dzisiaj bać? – że wyleją na mnie szambo zakrapiane święconą wodą?

Kiedy miał 16 lat bał się wyzwisk, jakie mogą paść w jego stronę. Nie chciał być postrzegany jako „inny”. Wiedział, że nie każdy zrozumie, co przeżywa w środku i jak wielkie brzemię musi nieść.

Jak twierdzi, przyznanie się wtedy do swojej orientacji, by mu nie pomogło:

Pedał, ciota, ci*a – nie są to określenia które dowartościowują 16-latka, a w kimś z tak pokiereszowanym wnętrzem rozbudzą tylko jedną myśl – nie chcę już żyć!

Uważacie, że Qczaj dobrze zrobił mówiąc prawdę? Czy zaszkodzi mu to w karierze?

Źródła: noizz.pl, party.pl, www.facebook.com
Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować