×

Wolontariusz znalazł w puszce WOŚP monety z naklejkami. To kolejna forma nienawiści

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z Jerzym Owsiakiem na czele, zawsze miała wielu zwolenników. Sympatycy fundacji chętnie przyłączali się do akcji, co roku od 1993.

Zawartość puszek nie była oczywista…

Jednak zbieranie pieniędzy do tzw. puszek WOŚP ma też swoich przeciwników. Przekonali się o tym wolontariusze z Opola. Jeden z nich, który na co dzień jest ratownikiem medycznym, prowadzącym bloga o piwie, umieścił zdjęcie na swoim Instagramie.

Ileż trzeba mieć w sobie nienawiści, żeby sięgnąć po nóż? Ileż trzeba mieć w sobie jadu, żeby zabić obcego człowieka? Ile trzeba mieć w sobie hejtu, żeby coś takiego przygotować? Co siedzi w głowie człowieka, który poświęca swój czas, żeby coś takiego przygotować? Co go do tego skłoniło? Czy Jurek Owsiak naprawdę go okradł?

To reakcja na wykonane i opublikowane zdjęcie, na którym widać zawartość jednej z opolskich puszek WOŚP.

Widać na nim stare monety z czasów PRL z przyklejonymi karteczkami, na których były napisane obraźliwe zwroty. Te wulgarne słowa były skierowane na pewno do Jurka Owsiaka, ponieważ brzmiały następująco: „Jurek złodziej”, „Owsiak cw**”, „Je**ć Owsiaka”

Wyświetl ten post na Instagramie.

Ileż trzeba mieć w sobie nienawiści, żeby sięgnąć po nóż? Ileż trzeba mieć w sobie jadu, żeby zabić obcego człowieka? Takie monety znaleźliśmy w jednej w opolskich puszek @fundacjawosp Ile trzeba mieć w sobie hjetu, żeby coś takiego przygotować? Co siedzi w głowie człowieka, który poświęca swój czas, żeby coś takiego przygotować? Co go do tego skłoniło? Czy Jurek Owsiak naprawdę go okradł? Wielu ludzi w życiu zaszło mi za skórę, znalazłoby się też kilku, którzy zranili bardzo mocno, a mimo to, nigdy nie wymyśliłbym nic podobnego… Tymczasem… W dniu, z którego byliśmy znani na całym świecie. W dniu, który był świętem miłości i pokoju. W końcu w dniu, w którym, jak nigdy i nikt inny na świecie, Polacy się jednoczyli, dochodzi do takiej zbrodni. Zbrodni, która jest początkiem całego łańcucha wydarzeń! Poniedziałek po Finale, od 20 lat był dla mnie jednym z nieszczęśliwych dni w całym roku. Kiedy człowiek budził się rano, finałowe emocje wciąż buzowały, a w głowie była jedną myśl: "Udało się! Znów się udało!" Nie dziś… Dziś stało się wiele… Zbyt wiele… I choć tak po ludzku rozumiem i wcale się nie dziwię, to nie dopuszczam do siebie tej myśli! Jurku, mieliśmy grać "do końca świata i o jeden dzień dłużej!"… Nie Fundacja, nie wolontariusze, nie "jacyś" ludzie! MY! Całą wielkoorkiestrową rodziną, której TY jesteś ojcem, przewodnikiem, DYRYGENTEM! Dla nas byłeś, jesteś i będziesz Prezesem! "Do końca świata i o jeden dzień dłużej!" #jurekzostań #muremzaowsiakiem #jurekzostan #wośp2019 #wośp #wosp #monety #final #stopnoenawiści

Post udostępniony przez Marcin Oparski (@bloghopar)

Nie wymyśliłbym nic podobnego

Marcin Oparski, autor fotografii i wpisu, komentuje dalej:

Wielu ludzi w życiu zaszło mi za skórę, znalazłoby się też kilku, którzy zranili bardzo mocno, a mimo to, nigdy nie wymyśliłbym nic podobnego…

Kolejny apel do Owsiaka

Jurku, mieliśmy grać „do końca świata i o jeden dzień dłużej!”… Nie Fundacja, nie wolontariusze, nie „jacyś” ludzie! MY! Całą wielkoorkiestrową rodziną, której TY jesteś ojcem, przewodnikiem, DYRYGENTEM! Dla nas byłeś, jesteś i będziesz Prezesem! „Do końca świata i o jeden dzień dłużej! – podsumował post bloger Hopar

Rezygnacja Owsiaka

Przypomnijmy, że jednym z powodów rezygnacji Jerzego Owsiaka z funkcji prezesa WOŚP, była wciąż narastająca fala nienawiści w jego stronę. Jak sam przyznał na konferencji prasowej:

Osobiście składam rezygnację z szefa fundacji, czyli z prezesa zarządu. Fundacja dalej będzie funkcjonowała, ale może to ułatwi także wszystkim tym, którzy nawet dzisiaj w niepohamowany sposób pisali obrzydliwe słowa w moim kierunku. Proszę wejść na portale prawicowe i nawet dzisiaj przeczytać rzeczy na mój temat. Proszę przeczytać, co pisze jedna z posłanek, osób, która zasiada w sejmie

Więcej o tej sprawie, można przeczytać TUTAJ

Wielu Polaków jednak nie przyjmuje tego do wiadomości, organizując akcje mające na celu przekonanie Owsiaka do zmiany decyzji

Sam Jurek akcję #MuremZaOwsiakiem podsumował jednym zdaniem:

Niech się naród obudzi, po prostu. To najprostsze, co mogę powiedzieć

Polecane

Może Cię zainteresować