×

Przymusowy urlop. Kluczowa zmiana w prawie pracy w ramach tzw. Tarczy 4.0

Na mocy specjalnych przepisów, w ramach tzw. Tarczy 4.0 zaszły ważne zmiany w prawie pracy. Pracodawca będzie mógł pracownika wysłać na przymusowy urlop wypoczynkowy kiedy mu się podoba. Ale – uwaga! – dotyczy to tylko zaległego urlopu wypoczynkowego. Jak to wygląda w szczegółach?

O co chodzi?

Do tej pory było tak, że każdemu zatrudnionemu w ramach umowy o pracę przysługuje określona liczba dni urlopu wypoczynkowego w roku. Jeżeli nie zostanie ona wykorzystana w roku, w którym powinna, to może zostać wykorzystana w roku następnym.

W fachowej terminologii określa się nią mianem zaległego urlopu wypoczynkowego. Do tej pory to, kiedy zdecydujesz się go wykorzystać było kwestią ustaleń między Tobą, a pracodawcą. I to właśnie przepisy specjalne tzw. Tarczy 4.0 zmieniają.

Przymusowy urlop
Flickr

Przymusowy urlop – i nie masz nic do gadania?

Nowe zasady szczegółowo wyjaśnia Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na oficjalnych stronach rządowych:

Udzielenie pracownikowi urlopu wypoczynkowego przez pracodawcę w drodze jednostronnej decyzji, czyli bez zgody pracownika, jest dopuszczalne jedynie w przypadku polecenia wykorzystania przez pracownika urlopu zaległego oraz w przypadku polecenia wykorzystania przez pracownika przysługującego mu urlopu w okresie wypowiedzenia.

Oznacza to, że pracodawca może „wysłać” pracownika na zaległy urlop, czyli niewykorzystany w roku 2019, szczególnie w okresie epidemii, tzn. w czasie, gdy jego zakład pracy został zamknięty zgodnie z odrębnymi przepisami lub nastąpiły inne uzasadniające okoliczności związane z epidemią. Dotyczy to jednak wyłącznie urlopu zaległego.

Co ważne, termin wykorzystania zaległego urlopu upływa 30 września danego roku.

Przymusowy urlop
Pxhere

Kluczowa różnica

Warto jeszcze raz podkreślić, że wbrew temu, co myśli wiele osób w żadnym stopniu nie dotyczy to urlopu wypoczynkowego za bieżący rok. W tym przypadku wszystko dzieje się na starych zasadach, tzn. termin urlopu musi być wynikiem porozumienia pracodawcy i pracownika, a nie jednostronnej decyzji kogokolwiek.

Premier Mateusz Morawiecki wraz z podległymi mu ministrami wyraźnie zastrzegli, ze zmiany te mają obowiązywać jedynie na czas epidemii. Po czym przepisy zostaną przywrócone do swojego wcześniejszego brzmienia. Zobaczymy czy rzeczywiście tak się stanie.

Źródła: warszawawpigulce.pl, www.gov.pl, kadry.infor.pl, next.gazeta.pl
Fotografie: Freepik (miniatura wpisu), Flickr, Pxhere

Może Cię zainteresować

zamknij