in , ,

Przy granicy z Rosją wykryto radioaktywny jod. Władze zajęły oficjalne stanowisko

Kilka dni temu w Rosji miał miejsce wybuch. Dla wielu sytuacja przypomina tę, która miała miejsce kilkadziesiąt lat temu w Czarnobylu. Choć na samym początku władze zaprzeczały, że doszło do czegoś poważnego, dziś już wiemy, że wybuchł zasilany energią jądrową silnik rakietowy. Zapadła panika, mimo tego, że władze uspokajają. Do tego dziś pojawiała się informacja o tym, że w Norwegii przy granicy z Rosją wykryto radioaktywny jod. Norwegowie są są przerażeni. Czy słusznie?

Przy granicy z Rosją wykryto radioaktywny jod, ale nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie i nie jest do końca jasne, czy ma to związek z wybuchem z 8 sierpnia

Norweski Urząd Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Nuklearnego (DSA) informuje o tym, że próbka została pobrana między 9 a 12 sierpnia. Ciężko w tej chwili określić, czy ma to związek z wybuchem w obwodzie archangielskim w Rosji. Jedno jest pewne – ta informacja wzbudziła ogromne poruszenie wśród ludzi.

Przy granicy z Rosją wykryto radioaktywny jodUdostępnij

Norweski Urząd Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Nuklearnego na tę chwilę nie może jednoznacznie powiedzieć, dlaczego emisja radioaktywnego jodu wzrosła

Wprawdzie Rosyjska Państwowa Korporacja Energii Jądrowej Rosatom tuż po wybuchu zapewniła, że do atmosfery nie przedostały się żadne szkodliwe substancje, a także, że promieniowanie jest w normie, ale w czasie wybuchu zginęli ludzie, a w szpitalach pojawili się poparzeni.

Wyniki pomiarów są porównywalne z tymi, jakie uzyskiwaliśmy wcześniej. Norweskie stacje monitorujące wykrywają radioaktywny jod 6 do 8 razy w roku, jego źródło pozostaje zwykle nieznane. Jeśli poza jodem nie wykrywa się żadnych innych substancji promieniotwórczych, to najprawdopodobniej chodzi o emisję z placówki produkującej radioaktywne środki farmaceutyczne zawierające jod. Krótki wzrost promieniowania w związku z wypadkiem w Archangielsk w Rosji w zeszłym tygodniu nie był niebezpieczny

Inne zdanie na temat wybuchu ma Greenpeace, który dotarł do informacji, że w Siewierodwińsku poziom promieniowania 20-krotnie przekroczył normę. Cały czas czekamy na więcej informacji.

Przy granicy z Rosją wykryto radioaktywny jod, a Norweski Urząd Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Nuklearnego cały czas go analizuje.

Źródło i fotografie: popularne.pl, facebook.com