×

Przerażający film z granicy. Opublikował go niezależny białoruski dziennikarz!

Przerażający film z granicy jest autentyczny? W sieci pojawiło się wstrząsające nagranie, które według niezależnego białoruskiego dziennikarza, Tadeusza Giczana, zostało nakręcone na granicy Polski z Białorusią. Widać na nim, jak strona białoruska wykorzystuje ludzi, w tym kobiety do prowokacji.

Przerażający film z granicy

Wczoraj wieczorem na profilu w serwisie Twitter niezależnego białoruskiego dziennikarza Tadeusza Giczana pojawiło się wstrząsające nagranie. Miało ono zostać zrobione na granicy polsko-białoruskiej. W poście możemy przeczytać:

Podobno na granicy polsko-białoruskiej dzieje się coś bardzo złego! Białoruscy żołnierze spychają migrantów na płot. Słychać krzyki kobiet, ktoś używa gazu. Krzyczą na siebie polscy i białoruscy żołnierze. Pada bardzo dużo przekleństw

Nikt jednak oficjalnie nie potwierdził autentyczności nagrania opublikowanego przez Tadeusza Giczna. Jedno jest pewne sytuacja na granicy staje się coraz bardziej napięta i niebezpieczna… Z kolei w serwisach, na których pojawiły się kopie filmu możemy przeczytać komentarze naszych rodaków, którzy murem stoją na polskimi strażnikami granicznymi, żołnierzami i policjantami.

Patrząc na ten film można powiedzieć jedno: to co robią Polscy mundurowi w obronie polskiej granicy zasługuje na wielki szacunek i uznanie. Wytrzymać taka partyzantkę ze strony białoruskich służb z wykorzystaniem imigrantów jako 3 podmiotu to jest coś co zasługuje na wielkie podziękowania i szacunek wszystkich Polaków.

Okropne 🙁 Oby nikomu nie puściły nerwy… Ja oglądając to w domu, pod kocykiem, mam podniesione ciśnienie, a Ci ludzie tam są żywcem i muszą mieć jaja ze stali. Jednocześnie szkoda mi tych ludzi, których Białoruś używa jako żywej broni. 🙁

Można pomyśleć, że to kadr z filmu grozy. Niestety nie jest. To rzeczywistość. Terror wojsk Białoruskich.

Sytuacja na granicy się zaognia

Przypomnijmy tylko, że od niedzieli można zaobserwować, że taktyka migrantów zmieniła się. Jest coraz mniej pojedynczych prób przekroczenia granicy. Teraz próbują robić to siłowo w większych grupach.

Wczoraj w rejonie przejścia w Kuźnicy od rana zbierała się duża grupa przybyszów z Bliskiego Wschodu, gdzie rozpalali ogniska, aby utrudnić widoczność polskim służbom.

Wszyscy z wielkimi obawami przyglądali się temu, co tam się dzieje. Wiele wskazywało na to, że migranci siłą i w dużej grupie będą próbowali przeforsować granicę. Dlatego w ten rejon przesunięto dodatkowe patrole funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji. Ostatecznie tak się jednak na szczęście nie stało.

Źródła: twitter.com, www.facebook.com, www.tvp.info
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij