×

Przepowiednia ojca Pio z 1957 roku powoduje dreszcze. Zaczęła się wypełniać?

Ojciec Pio był jedną z najbardziej niezwykłych postaci w życiu Kościoła. Wielu ludzi twierdzi, że za jego wstawiennictwem doświadczyło cudów. Czego dotyczy przepowiednia ojca Pio z 1957 roku? Czyżbyśmy mieli stać się świadkami, jak właśnie się spełnia…?

Przepowiednia ojca Pio z 1957 roku

Apokaliptyczne wizje przerażają, ale i fascynują ludzi od stuleci. Pojawiają się właściwie we wszystkich religiach. Nie inaczej jest w Kościele katolickim. Jedną z najbardziej znanych wizji jest ta, którą ojciec Pio miał w 1957 roku.

Święty ojciec Pio to wyjątkowa postać w Kościele. Urodził się 25 maja 1887 roku w Pietrelcinie. Miał zaledwie 15 lat, gdy wstąpił do zakonu kapucynów i został zakonnikiem. Za życia miał dokonywać niesamowitych rzeczy – był stygmatykiem, przypisywano mu nie tylko liczne uzdrowienia, cuda, ale nawet lewitacje czy bilokacje, czyli jednoczesne przebywanie w dwóch różnych miejscach.

Ojciec Pio zmarł ponad pół wieku temu, ale nadal jest obecny w życiu wielu wiernych, którzy modlą się do niego, wierząc, że za jego wstawiennictwem wyproszą cud. O ojcu Pio pamiętają także ci, którzy poznali jego przerażającą wizję, przytoczoną przez Zbigniewa Kozłowskiego w książce „Świat objawiony”. Święty opisywał, jak ukazał mu się Jezus Chrystus, który zapowiedział koniec świata.

Burza i ognisty deszcz

Pierwszymi znakami, zwiastującymi koniec, ma być burza, ognisty deszcz. Pojawią się też katastrofy naturalne. Dlatego też niektórzy uważają, że przerażająca wizja świętego już zaczęła się wypełniać.

Przybędę na ten świat przepełniony grzechem w towarzystwie przerażającego wycia grzmotów. Przybędę w mroźną zimową noc. Gwałtownie wzmagające się wiatry poprzedzą ogromne zamieszanie na świecie – Ziemia będzie drżeć wskutek niezwykle silnych wstrząsów. Pioruny i błyskawice z ognistych chmur będą zapalać i obracać w pył wszystko, co było związane z grzechem i było nim zniewolone lub przezeń zagrożone. Wszystko to zostanie zniszczone. Powietrze będzie przesycone gryzącymi gazami. Duszące opary oraz uderzenia trąb powietrznych zaczną niszczyć wszystko. Najwspanialsze budowle legną w gruzach.

Wśród miejsc, które – zgodnie z przepowiednią – mają zginąć, święty wymienił południową Anglię, Marsylię, część Paryża i Nowy Jork.

Od Budapesztu do Norymbergi i od Drezna do Berlina linie te zajęte będą wojskiem. (…) Wskutek powodzi zginą wsie i miasta. Południowa Anglia z północnym brzegiem zniknie, Szkocja ocaleje. Na zachodzie ziemia zniknie, a powstaną nowe lądy. Zginą Nowy Jork i Marsylia. Paryż będzie zniszczony w dwóch trzecich. Reisten, Augsburg, Wiedeń zostaną oszczędzone. Augsburg i kraje na południe od Dunaju nie odczują skutków wojny.

W dalszej części fragmentu, przytoczonego przez antyradio.pl, czytamy, w jaki sposób można uchronić się przed nieszczęściem:

Dam wam następujące znaki i instrukcje, w ten sposób możecie być przygotowani na nadchodzące wydarzenia: Noc będzie bardzo zimna, a wiatr zacznie przeraźliwie huczeć i wyć. Po krótkim czasie usłyszycie grzmoty. Zamknijcie wszystkie drzwi i okna i z nikim nie rozmawiajcie z zewnątrz. Padnijcie przed krzyżem, żałujcie za grzechy i błagajcie o opiekę Mojej Matki.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij