Kategorie Życie

Ojciec Amelki przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Zaprzeczył wszystkiemu

Cała Polska żyła sprawą z Białegostoku sprzed kilku dni, gdy 25-letnia kobieta razem z 3-letnią córką została porwana wprost z ulicy. Wszystko wskazuje na to, że dokonał tego mąż kobiety i ojciec jej dziecka. On sam jednak nie przyznaje się do winy.

Przypomnijmy, że w czwartek doszło do uprowadzenia kobiety i jej dziecka z jednej z ulic Białegostoku. Dwóch rosłych mężczyzn wciągnęli ofiary do samochodu

Odjechali autem, po czym po kilkuset metrach porzucili pojazd. Policja natychmiast zaczęła współpracę ze Strażą Graniczną oraz uruchomiono Child Alert.

Ojciec Amelki przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Zaprzeczył wszystkiemu

Dzięki szybkiej akcji i wzmożonym patrolom udało się zlokalizować 25-latkę i jej 3-letnią córkę

Zostały odnalezione w Ostrołęce (Mazowieckie) w piątek po południu, a ich życiu nie zagrażało żadne niebezpieczeństwo. Bardzo szybko ojcu dziecka postawiono zarzut z art. 189 kodeksu karnego. Mówi on o bezprawnym pozbawieniu wolności człowieka, a za ten czyn grozi mu od od trzech miesięcy do 5 lat więzienia.

Ojciec Amelki jednak nie przyznaje się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, podkreślając, że jego żona do samochodu wsiadła o własnych siłach i na pewno nie została wciągnięta do pojazdu. Materiał dowodowy mówi jednak coś zupełnie innego. Jaka jest prawda?

Mimo wszystko wskazuje na to, że ojciec Amelki był odpowiedzialny za porwanie