×

10 polskich słów, których lepiej nie używać za granicą. Nie należą do miłych zwrotów

Nie od dziś wiadomo, że polski jest jednym z najtrudniejszych języków na świecie. Wszystko ze względu na oryginalne słownictwo, litery, które nie są używane nigdzie indziej czy odmiany, które sprawiają obcokrajowcom mnóstwo kłopotów. Mimo tak wielu niedogodności i utrudnień płynących z nauki języka polskiego, nie brakuje wyrazów, które brzmią tak samo za granicą. Warto jednak pamiętać, że oznaczają coś zupełnie innego.

Wyrazy, które za granicą brzmią tak samo, a oznaczają zupełnie coś innego

#1 Hostia

Hostia to dla Polaków opłatek symbolizujący ciało Chrystusa. Słowo to ma zupełnie inne znaczenie w języku hiszpańskim, gdzie bardzo podobnie wymawia się „cholera jasna”. No cóż, jedno bez wątpienia nie kojarzy się z drugim.

#2 Fajka

Fajka określa przedmiot służący do palenia tytoniu lub po prostu zwykłego papierosa. Na słowacji z kolei jest synonimem stosunku oralnego. Lepiej pamiętaj o tym, gdy spróbujesz poprosić tam kogoś o papierosa.

Pixabay

#3 Molo

Molo to nic innego, jak wysunięty w morze, prostopadle albo ukośnie do brzegu, pomost albo nasyp ziemny – przynajmniej dla nas. W Finlandii słowo to oznacza jednak coś zupełnie innego. Lepiej uważaj, zanim je tam wypowiesz, bowiem brzmi identycznie jak wulgarne określenie męskiego przyrodzenia.

#4 Kos

Dla Polaka to nic innego, jak niepozorny ptaszek. Podobnie brzmiące słowo można znaleźć także w języku hebrajskim, gdzie określa… żeńskie narządy płciowe.

#5 Lupa

Lupa dla Polaka to przyrząd optyczny służący do bezpośredniej obserwacji drobnych blisko położonych przedmiotów. We Włoszech lepiej unikać tego słowa. Oznacza bowiem rozwiązłą kobietę.

#6 Foka

Foka to zwierzę, które z pewnością wszystkim jest doskonale znane. Będąc we Włoszech lepiej jednak nie opowiadać o tym morskim stworzeniu – przynajmniej wtedy, jeśli nie wiemy, jak nazywa się w tamtejszym języku. „Foca” nie oznacza tam bowiem nic innego, jak epitet pod adresem kobiety.

#7 Szarik

Szarik to słynny czworonóg z serialu „Czterej pancerni i pies”. Choć rozmawiamy o nim rzadko, warto pamiętać, że na Węgrzech słowo Szarik oznacza defekację.

#8 Kok

Kok to upięcie włosów na czubku głowy, które z pewnością niejednokrotnie widział każdy z Was. W krajach anglojęzycznych lepiej z kolei unikać tego słowa. Kok czyta się tak samo, jak słowo „cock”, co oznacza męskie przyrodzenie.

#9 Kania

Kania to w naszym języku rodzaj grzyba, którego możemy znaleźć w polskich lasach. We Włoszech z kolei może on zostać pomylony ze słowem „cagana” – wulgarnym określeniem kobiety lekkich obyczajów.

#10 Figa

Figa dla Polaków to po prostu owoc. Dla Włochów to z kolei kolejny kontrowersyjny przykład, o którym najlepiej jak najszybciej zapomnieć będąc w słonecznej Italii. Oznacza bowiem tam niegrzeczne określenie wyzywającej kobiety.

Polskie imiona za granicą

Jakiś czas temu pisaliśmy również o imionach, które za granicą mają bardzo dziwne znaczenie. Choć dla nas brzmią zupełnie normalnie i niewinnie, w innej części świata mogą wywołać niemałe poruszenie. Jakie imiona zaliczają się do tej grupy? Sprawdź tutaj.

Polecane

Może Cię zainteresować