×

Podali dziecku silne leki, aby móc w spokoju uprawiać seks. 3-latek zmarł

Podali dziecku silne leki, ponieważ im przeszkadzało w miłosnych igraszkach. Historia 3-letniego Kubusia nie mieści się w głowie. Matka chłopca oraz jej kochanek nie zamierzali powstrzymywać swojej ochoty na seks, dlatego nakarmili maluszka gigantyczną dawką Relanium.

Seks był ważniejszy

W sierpniu 2019 roku Katarzyna F. powiadomiła swojego męża, że musi udać się wraz z ich 3-letnim synem Jakubem do Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Nie powiedziała jednak mężczyźnie, że na noc zamierza się zatrzymać u poznanego przez Internet Daniela B. Kobieta zamierzała uprawiać seks z nowym znajomym. Niestety w cielesnych igraszkach parze przeszkadzał mały Kubuś. Dziecko głośno płakało.

28-latka oraz jej 36-letni partner, Daniel B. byli tak spragnieni siebie, że nie chcieli tracić ani chwili. Widząc, że 3-letni Kubuś nie może zasnąć, zdecydowali się podać mu leki uspokajające. Dziecko połknęło Relanium, a para mogła swobodnie oddawać się miłosnym uniesieniom.

Oboje byli tak skupieni na swojej przyjemności, że nie zauważyli co dzieje się z 3-latkiem. Gdy para zakończyła igraszki, zorientowała się, że dziecko jest w złym stanie. Kubuś zapadł w śpiączkę i trafił do szpitala. Przez tydzień lekarze walczyli o jego życie. Niestety chłopiec zmarł.

Podali dziecku silne leki

Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ potwierdził, że środkiem, który podano dziecku było relanium.

Podano mu środek, który zawierał niestety benozodiazepinę, prawdopodobnie było to relanium, a dziecko poczuło się następnego dnia bardzo źle, zostało wezwane pogotowie.

Podczas rozprawy przed bydgoskim sądem, która miała miejsce 14 stycznia, lekarz stwierdził, że stan, w jakim było dziecko wskazywał na to, że zażyło niejedną tabletkę, lecz cały listek leku. Anestezjolog ze Szpitala Wojewódzkiego w Bydgoszczy uważa, że po jednej tabletce dziecko zasnęłoby, ale po pewnym czasie z pewnością by się obudziło. Stało się jednak zupełnie inaczej. Kubuś zmarł po trwającym tydzień pobycie w szpitalu na skutek masywnego obrzęku mózgu.

Póki co, nie zapadł jeszcze wyrok w sprawie oskarżonych kochanków. Następna rozprawa odbędzie się 12 lutego. Opiekunom dziecka grozi od 5 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Imgur

Polecane

Może Cię zainteresować