×

Bili i kopali Jacka, aż udusił się własną krwią. „Chcieli, żeby jego głowa weszła w chodnik”

Kończy się proces pięciu mężczyzn, którzy dwa lata temu zamordowali Jacka Hrycia. Ojciec ofiary prosił sąd, by oprawcy już nigdy nie opuścili więzienia.

Razem z kolegą wstąpił na imprezę

Ta zbrodnia wstrząsnęła całą Polską. 4 czerwca 2017 roku, Jacek poszedł z kolegą do klubu Impresja w Jastrzębiu Zdroju. Mieli wstąpić tylko na moment. Niestety spotkali mężczyzn, którzy dzisiaj zasiadają na ławie oskarżonych.

Prokurator Wojciech Zieliński w trakcie procesu nazwał ich bandytami. Śledczy ustalili, że nie mieli żadnego motywu. Po prostu chcieli kogoś pobić.

Facebook

Skatowali Jacka Hrycia bez skrupułów

Mężczyźni zaczepili Jacka i jego kolegę, więc oboje zaczęli uciekać. Niestety Jacek był wolniejszy i nie udało mu się uniknąć bójki. Napastnicy przewrócili go na ziemię. Bili i kopali na oślep.

Mężczyźni nie przestawali okładać Jacka, aż przestał się ruszać. Według relacji ojca, zmiażdżyli mu głowę, tak jakby chcieli, żeby weszła w chodnik. Kopali z taką siłą, że na twarzy miał odciśniętą podeszwę buta jednego z nich. Jacek udusił się własną krwią.

YouTube

Jego żona straciła dziecko i męża

Kiedy żądni krwi bandyci napadli na Jacka, jego żona przebywała w szpitalu. Była w ciąży, ale straciła dziecko. Za chwilę dowiedziała się, że straciła także męża. Do tej pory nie może uporać się z ogromem tragedii. Wspomniała męża w rozmowie z „Faktem”:

Mój mąż muchy by nie skrzywdził. Ci ludzie zamordowali nie tylko jego, zabili też moją duszę

YouTube

Ojciec Jacka chce, by napastnicy spędzili w więzieniu resztę życia

Równie rozgoryczony jest ojciec Jacka. Upływ czasu nie sprawił, że pogodził się ze stratą syna. Na rozprawie prosił sąd, by oprawcy Jacka już nigdy nie wyszli na wolność:

Ci ludzie nie pokazują żadnej skruchy! W piątkę zabili mi syna. Proszę dla nich o najsurowszy wymiar kary, bo nic mi mojego syna nie wróci. Będę walczył, by murów więziennych już nie opuścili!

Z piątki napastników, tylko Dawid K. jest oskarżony o zabójstwo. Według śledczych to właśnie on skakał po głowie Jacka zadając zabójcze ciosy.

Wyrok w sprawie poznamy 6 czerwca.

Może Cię zainteresować

zamknij