×

Gdy pierwszy raz nocowała u chłopaka, spotkała jego mamę. Smutne, co od niej usłyszała

Historie taka jak ta z serwisu papilot.pl pokazują, jak łatwo można zmienić wyobrażenie o danej osobie – zaledwie w parę sekund. Emilia, która napisała do redakcji serwisu, zwierzyła się z tego, jak potraktowała ją mama chłopaka, z którym spotyka się od krótkiego czasu. Była pewna, że coś z tego może być, ale dziś już nie jest pewna, czy jeszcze kiedykolwiek go spotka.

Wszystko zaczęło się od tego, że poszli wieczorem coś zjeść do restauracji. Później zabrał ją do jednorodzinnego domu, w którym mieszka z rodzicami

Spotykamy się od prawie miesiąca. To bardzo świeża sprawa, ale myślałam, że rozwojowa. Naprawdę fajny facet z potencjałem, więc liczyłam na stały związek. Po tym, co spotkało mnie wczoraj w jego domu, już sobie tego nie wyobrażam

„Wieczorem byliśmy na mieście coś zjeść. Po wszystkim zaprosił mnie do siebie. Wcześniej tam nie byłam i dopiero pod drzwiami zorientowałam się, że to dom jednorodzinny”

Emilia nie spodziewała się, że sprawy obiorą taki tor, ale nie protestowała, zwłaszcza w momencie, gdy zaangażowała się już w tę relację.

Jego rodzice mieszkają na dole, a on i jego brat urzędują na górze. Szybko wbiegliśmy po schodach i nikt nas nie zauważył. Miałam nadzieję, że rano też nikogo nie spotkam. Chcę poznać jego rodzinę, ale może w bardziej normalnych okolicznościach. Kiedy wychodziłam, chłopak najpierw poszedł na zwiady. Wreszcie dał mi znać, że mogę uciekać.

Na ostatnim stopniu stanęłam jak wryta. Na korytarzu pojawiła się jego matka w koszuli nocnej. Uśmiechnęła się jakoś dziwnie i powiedziała: „O, codziennie inna”. Byłam tak zawstydzona i wściekła, że wyleciałam stamtąd bez słowa

„Od tego momentu nie rozmawialiśmy. I co ja mam sobie myśleć? Z jej słów wynika, że mój niby chłopak na wyłączność tak naprawdę dalej czuje się jak wolny strzelec”

Jeśli to prawda, że codziennie sprowadza na noc inną – nie chcę go znać. A może ona tylko tak palnęła i miała na myśli dawne czasy? Nie wiem, co mam zrobić z tą wiedzą. Myślałam, że on jest inny

Czy Emilia powinna w ogóle przejmować się słowami mamy chłopaka? A może to zagrywka z jej strony? Co myślicie?

*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Polecane

Może Cię zainteresować