×

„Okazała się puszczalską szmatą”. Pierogarnia zamknięta przez romans żony

Pierogarnia zamknięta przez romans żony właściciela. Mężczyzna za sprawą fanpage firmy opowiedział co się stało.

Pierogarnia zamknięta przez romans

Czym żyje obecnie internet? Otóż historią przedstawioną na fanpage Polskie Pierogi – Polish Dumplings – Malta&Gozo. Właściciel poinformował, że biznes zostaje zamknięty. Powód? Okazuje się, że niewierność małżonki, z którą prowadził biznes:

Do samego końca walczyłem o uratowanie tego przedsięwzięcia, stąd nieco naciągana „przerwa zdrowotna”, aby dać sobie jeszcze ostatnią szansę na poukładanie spraw osobistych. Ostatecznie nie jestem jednak w stanie kontynuować współpracy z żoną, która w wolnych od gotowania chwilach uprawia seks ze swoim kochankiem w jego samochodzie. Tak, Wasza ukochana, grzeczna i ułożona Kasia okazała się zwykłą puszczalską szmatą…

Mężczyzna poprosił internautów o pomoc w znalezieniu żony kochanka. Jak tłumaczy chce, aby kobieta dowiedziała się prawdy, że podobnie jak on jest zdradzana przez partnera:

Bardzo źle czuję się, z tym że ostatni post, który tutaj zamieszczam, tak bardzo różni się od wszystkich poprzednich, ale chciałbym na sam koniec z całego serca poprosić Was o pomoc – jeśli ktokolwiek z Was zna MONIKĘ, która mieszka na Gozo (lub ewentualnie na Malcie), ma syna i męża/partnera, który jeździ samochodem (w którym w wolnych chwilach obraca moją żonę), z całego serca proszę Was o informację oraz udostępnianie tego posta. Wiem, że wielu nie będzie chciało mieszać się w prywatne sprawy, ale proszę Was, zróbmy dla tej kobiety po prostu dobry uczynek i dajmy jej szansę, żeby również poznała prawdę. Tutaj chodzi także o dobro dziecka, więc po prostu błagam Was o wsparcie…

Odzew internetu przerósł oczekiwania właściciela. Screeny z postu trafiły do sieci na różne strony internetowe.

Poszukiwania zdradzonej Moniki

Znalazły się osoby, którym rzeczowy wpis się nie podoba. Wśród komentujących pojawiły się także głosy, że właściciel nie powinien prać brudów publicznie. Nie brakuje także głosów wsparcia. Co zaskakujące odzew internautów jest olbrzymi – post zebrał w tym momencie 2,9 tys. reakcji i skomentowano go 1,5 tys. razy.

Admin także odpowiedział do osób, które próbują bronić jego niewiernej żony:

Do wszystkich hejterów – byłem pewien, że dostanę z 1000 komentarzy, że wpis był żenujący i lincz zacznie się nie na tej dziwce, tylko na mnie. Ale jednocześnie nawet jeśli tylko co dziesiąta wiadomość jest pozytywna, otrzymałem też falę wsparcia i ofert pomocy w poszukiwaniach, a co najważniejsze same zainteresowane Moniki zgłosiły się już 3 – serdecznie dziękuję wszystkim mieszającym mnie z błotem za taki rozgłos! 😉 I jednocześnie aż żałuję, że nie wrzuciłem takiego wpisu nigdy przez całą naszą zakończoną już działalność, bo co prawda mieliśmy ponad ćwierć tysiąca followersów, ale takich zasięgów jak tym jednym postem to bym w rok nie zrobił…

Pojawiły się także głosy oburzonych kobiet, które twierdzą, że romans to wina męża, bo „nie walczył o swoją żonę”. Wielu internatów sądzi, że cała sytuacja jest sprytną zagrywką marketingową. Jednakże admin uparcie twierdzi, że biznes został zamknięty i nie ma zamiaru do niego wracać.

Jak sądzicie, czy uda się namierzyć zdradzoną Monikę?

Źródła: www.o2.pl
Fotografie: Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij