×

Pedofil porwał 9-latka. Wciągnął go do mieszkania, aby wykorzystać seksualnie

Pedofil porwał 9-latka. 57-latek chciał wyładować swoje napięcie seksualne na małym dziecku. Mężczyzna wciągnął chłopca do mieszkania i zaczął dotykać jego miejsc intymnych. Gdy sprawą zajęła się policja oraz prokuratura, wyszło na jaw, że w przeszłości podejmował się już prób molestowania oraz gwałtów.

Niepełnosprawny czy pedofil?

W ostatnim czasie o pedofilii najczęściej mówi się w kontekście kościoła katolickiego. Regularnie wychodzą na jaw informacje o duchownych, którzy dopuścili się molestowania seksualnego nieletnich bądź uczestniczyli w tuszowaniu dowodów zbrodni.

Pedofilia nie dotyczy jednak wyłącznie struktur kościelnych. Można się na nią natknąć nawet w najbliższym otoczeniu. Tak było w przypadku zaledwie 9-letniego Szymona, który padł ofiarą 57-letniego sąsiada. Choć do szokujących wydarzeń doszło w kwietniu tego roku, to dopiero teraz matka poszkodowanego zdecydowała się powiadomić media o strasznym incydencie. W rozmowie z dziennikarzami „Gazety Wyborczej” zdradziła szczegóły tego, co zaszło.

Z opowieści matki 9-latka wynika, że chłopiec znajdował się w ogródku pod blokiem, gdy niespodziewanie zaczepił go 57-letni sąsiad. Mężczyzna był znany przez wszystkich w okolicy, ponieważ odznaczał się niepełnosprawnością intelektualną. Nikogo nie dziwiło więc, że człowiek podchodzi do obcych i zagaduje ich. Tym razem sytuacja była jednak nieco inna, ponieważ mężczyzna bardzo zbliżył się do dziecka i zaczął mu szeptać coś do ucha.

Matka 9-latka widziała przez okno, że mężczyzna zaczepia jej dziecko, dlatego od razu krzyknęła, aby odszedł. Nie wiedziała jednak, co 57-latek powiedział jej synowi. Jak się później okazało przebiegły pedofil obiecał Szymonowi zabawkę. 9-latek powiedział o tym matce. Wówczas kobieta wyjaśniła dziecku, aby nigdy nie przyjmowało niczego od obcych bez jej wiedzy. Niestety nawet szczera rozmowa nie była w stanie zapobiec tragedii. Zaledwie tydzień później na Żoliborzu doszło do straszliwych scen. Wystarczyła chwila nieuwagi ze strony matki.

Pedofil porwał 9-latka

Pomimo najszczerszych starań kobieta nie była w stanie uchronić swojego syna przed ponownym atakiem pedofila. Następnym razem, gdy dziecko zostało na chwilę samo, doszło do przerażających scen. W rozmowie z dziennikarzami kobieta wspominała, że chłopiec przybiegł do niej przerażony. Był roztrzęsiony i płakał.

Z jego opowieści wynikało, że 57-latek znów go zaczepił. Dziecko tłumaczyło, że mężczyzna „chciał mu dotykać siusiaka”.

Później wyszło na jaw, że pedofil obiecał Szymonowi żołnierzyka pod warunkiem, że ten pójdzie z nim do mieszkania. Chłopiec postąpił zgodnie z tym, czego nauczyła go mama i odmówił mężczyźnie. Powiedział, że może wejść z nim jedynie na klatkę schodową. Wtedy 57-latek siłą wciągnął chłopca do mieszkania. Nieobliczalny sąsiad zamknął drzwi i groził dziecku, że go nie wypuści. Gdy znaleźli się sami, mężczyzna rozkazał 9-latkowi, aby się rozebrał, ponieważ chce dotykać jego ciała. Potem zaproponował, że sam również zdejmie ubranie i wzajemnie będą się dotykać.

To już kolejny raz

Z relacji matki Szymona wynika, że ostatecznie jej syn nie wykonał rozkazów pedofila i nie rozebrał się. Po całym incydencie chłopiec długo nie mógł dojść do siebie.

Szymon był tak wystraszony, jak nigdy wcześniej. Pytał: „Mamo, a to dobrze, że nie dotknąłem? Czy tak trzeba dotykać?”. „Absolutnie nie wolno, nie może cię nikt tak dotykać, jeśli tego nie chcesz. Co najwyżej lekarz przy badaniu, ale nikt więcej. Ani ty nikogo nie możesz tak dotykać, ani dziecka, ani dorosłego”. Na to on się wtulił we mnie: „A to moja wina?” Mówię: „Nie, Szymonku, to nie jest absolutnie twoja wina”.

Na koniec 57-latek pokazał dziecku żołnierzyka, ale nie wręczył mu go, ponieważ chłopiec nie wykonał jego poleceń. Sprawą zajęła się policja. Wyszło na jaw, że niepełnosprawny intelektualnie mężczyzna w przeszłości podejmował już próby gwałtu oraz molestowania. Posiadał także dziecięcą pornografię za co był skazany. Na swoim koncie miał ponad 10 wyroków!

Adam P. usłyszał prokuratorski zarzut z art. 200 par. 1 KK, dotyczący seksualnego wykorzystania nieletniego. Od końca kwietnia przebywa w izolacji. Nie wiadomo, czy sąd uzna fakt niepełnosprawności mężczyzny za okoliczność łagodzącą.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Facebook, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij