Kategorie Gwiazdy

Pawłowicz obraża w Internecie pierwszą damę. Podkreśla też swoją wyjątkową urodę

Krystyna Pawłowicz jest bardziej znana z kontrowersyjnych komentarzy w mediach społecznościowych, niż z działalności politycznej. Jeśli myślicie, że atakuje tylko opozycję i Owsiaka, to jesteście w błędzie.

Pawłowicz obraża w Internecie pierwszą damę. Podkreśla też swoją wyjątkową urodę
imgur.com

„Światowa” influencerka

67-letnia posłanka przechodzi samą siebie. Treści, jakie publikuje na swoich profilach na Facebooku i Twitterze są co najmniej szokujące. Tym razem postanowiła dosadnie skomentować urodę pierwszej damy Republiki Francuskiej.

Wpis o muzeum

Wszystko zaczęło się od komentarza, jaki Pawłowicz umieściła pod zdjęciem pary prezydenckiej. Na fotografii widać, jak Emmanuel Macron całuje swoją żonę Brigitte. To wystarczyło, aby sprowokować posłankę, która napisała złośliwie:

A podobno eksponatów w muzeum nie wolno dotykać…

Pawłowicz jest starsza

Internauci od razu zareagowali. Zwrócili uwagę pani Krystynie, że przecież jest starsza od żony prezydenta Francji. Sympatyczka partii PiS odpowiedziała pewnie, że w związku z tym nasuwa się tylko jeden wniosek:

Ona jest muzeum, a ja ciągle liceum…

To była tylko rozgrzewka

„Licealistka” Pawłowicz na swoim profilu zamieściła zdjęcie wychudzonej i „pomarszczonej” kobiety w bikini, która według posłanki jest pierwszą damą Francji.

Przerobione zdjęcie

Fotografia miała pochodzić z okładki tygodnika „Paris Match”. Miała, ponieważ nigdy taka nie powstała! Jest to typowy „fejk”.

Nic jej nie przekona

Pawłowicz dała się nabrać, ale nie potrafi przyznać się do błędu. Chociaż Internauci próbują jej udowodnić, że się pomyliła, posłanka PiS wie swoje.

Nawet jeśli okładka jest przerobiona, to odpowiada wyglądowi „naturalnej” twarzy. Ale myślę, że nie jest to zdjęcie przerobione

Prawda w oczy kole?

Kilku użytkowników Twittera umieściło tam prawdziwe zdjęcie pani Macron z urlopu na Seszelach, ale to również nie przekonało Pawłowicz.

Zaskakujące zestawienie

To fejkowe i inne zdjęcie francuskiej pierwszej damy, posłanka zestawiła ze swoimi portretami, podpisując „jestem starsza, ale jednak nadal liceum”. Proponowała też, aby porównać twarze obu kobiet.

Po całej tej nieszczęsnej dyskusji, internauci są zadowoleni, że przynajmniej posłanka PiS nie kazała im oglądać swojego zdjęcia w stroju kąpielowym…

Ciekawe, kogo następnego będzie tak wnikliwie oceniać doktor nauk prawnych Krystyna Pawłowicz?