×

Do mediów wyciekło oświadczenie syna Beaty Szydło. Ma dość wszystkich plotek!

Kilka dni temu pisaliśmy o zaginięciu syna byłej Premier. Teraz do mediów wyciekło oświadczenie syna Beaty Szydło. Wraz z nim wydał je jego brat. Niektórzy twierdzą, że jego treść jest bardzo dziwna. No cóż.. Przeczytajcie sami.

Zaginięcie syna Beaty Szydło

Do parafii św. Maksymiliana Męczennika do tej pory się jednak nie zgłosił. Mimo że było to dla niego, młodego zarówno wiekiem, jaki i stażem duchownego, ogromnym wyróżnieniem. Mało tego, dosłownie słuch o nim zaginął…

Jak się okazało, młody ksiądz poprosił swoich przełożonych o urlop, w dodatku bezterminowy. W tym momencie dosłownie rozpłynął się w powietrzu i na próżno było go szukać gdziekolwiek. Jak nie trudno się domyślić, w sieci i w mediach dosłownie zaroiło się od plotek… Niektóre z nich, o ile na pewno są tylko wymysłami, były bardzo krzywdzące…

wiadczenie syna Beaty Szydło

Oświadczenie Syna Beaty Szydło

Tuż po tym, jak w sieci zaczęło wrzeć, do mediów wyciekło oświadczenie braci Szydło oraz żony jednego z nich. Dlaczego użyliśmy słowa „wyciekło”? Już sama data tego oświadczenia jest odrobinę zadziwiająca… Według niej zostało ono wydane bowiem jeszcze 11 września… Dlaczego dopiero po miesiącu dziennikarze się o nim dowiedzieli?

Ksiądz Tymoteusz Szydło oraz jego brat, Błażej wraz z żoną, Beatą, poprosili media, aby uszanowały ich prawo do prywatności. Ponadto, zaapelowali, aby zaprzestano upubliczniania informacji, które dotyczą ich życia prywatnego.

Nasze działania stanowią przedmiot komentarzy i ocen dedykowanych m.in. przed internautów, w tym niejednokrotnie w bardzo obraźliwej formie. To wszystko odbija się negatywnie na naszym życiu prywatnym

Według doniesień Onetu, Błażej, Tymoteusz i Beata Szydło zawarli jeszcze:

Informacje te, a niejednokrotnie także plotki, dotyczą szczegółów m.in. tak doniosłych dla nas wydarzeń jak ślub czy inne ważne uroczystości rodzinne. Powyższym artykułom prasowym niejednokrotnie towarzyszy także publikacja zdjęć z naszym wizerunkiem, na którą nigdy nie wyrażaliśmy zgody

Dzieciom byłej premier bardzo przeszkadza, że ich życie prywatne jest „instrumentalnie wykorzystywane”. Nie podoba im się, że ich wizerunek oraz dane osobowe są podawane w mediach, kiedy oni chcą „po prostu spokojnie pracować, żyć i nie stanowić zainteresowania dla świata mediów oraz opinii publicznej”.

Źródła: wiadomosci.onet.pl, www.fakt.pl
zamknij