×

60 mln zł kary dla Biedronki za wprowadzenie klientów w błąd

Ogromna kara dla Biedronki została nałożona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przez wprowadzenie klientów w błąd właściciel sieci handlowej ma zapłacić aż 60 mln złotych.

Ogromna kara dla Biedronki

Od wielu miesięcy rolnicy pod szyldem Agrounii robią społeczne kontrole i informują o błędnych oznakowaniach produktów w różnych sklepach. Teraz Urząd Ochrony Konsumentów nałożył ogromną karę w wysokości 60 mln złotych na sieć sklepów Biedronka.

Jak uzasadnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK w oficjalnym komunikacie:

Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary.

Postępowanie przeciwko Biedronce rozpoczęło się w maju 2020 roku. Inspektorzy porównywali informacje na sklepowych wywieszkach z tymi na opakowaniach zbiorczych lub jednostkowych oraz w dokumentach dostawy.

Najwięcej uwagi poświęcono kwestii warzyw i owoców. To właśnie w tym sektorze najczęściej dochodziło do błędnych oznaczeń:

Przykładowo na wywieszce przy stoisku był napis „Polska”, chociaż w rzeczywistości czosnek sprzedawany 15 października 2019 r. w Biedronce w Łodzi pochodził z Hiszpanii, ziemniaki oferowane 19 lutego 2020 r. w Radymnie (Podkarpackie) – z Francji, kapusta włoska sprzedawana 19 lutego 2020 r. w Kołobrzegu – z Francji, seler oferowany 12 maja 2020 r. przez dyskont w Koszalinie – z Niderlandów, gruszki dostępne 24 lutego 2021 r. w Biedronce w Katowicach – z Holandii, a cebula szalotka, którą można było nabyć 24 lutego 2021 r. w sklepie w Bydgoszczy – z Francji.

Biedronka broni się przed oskarżeniami

Przedstawiciele hipermarketu nie zamierzają jednak poddać się karze i zapowiadają, że będą się bronić. W oficjalnym oświadczeniu pada stwierdzenie, że cała akcja może mieć charakter „dyskryminujący Biedronkę na polskim rynku”:

Sama liczba zarzucanych naruszeń w oznakowaniu krajów pochodzenia owoców i warzyw jest marginalna. Dodatkowo sposób zbierania materiału dowodowego budzi poważne wątpliwości co do bezstronności UOKiK. Potwierdza to, że podejmowane wobec naszej sieci działania mają charakter dyskryminacyjny. Zwracamy uwagę, że liczba nieprawidłowości w zakresie informowania konsumentów o kraju pochodzenia owoców i warzyw w sieci Biedronka od samego początku była, w ocenie UOKiK, jedną z niższych na polskim rynku. Jesteśmy głęboko zdziwieni, że choć Biedronka notuje mniejszą liczbę naruszeń w oznakowaniu produktów niż wiele konkurencyjnych podmiotów, to jesteśmy jedyną firmą, wobec której wszczęto postępowanie w tej sprawie.

Biedronka zapewnia także, że zawsze współpracowała z urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według przedstawicieli sieci hipermarketów doszło do „nagłego zerwania dialogu”:

Potwierdzają to kontrole przeprowadzane na zlecenie UOKiK. O ile na przełomie 2019 i 2020 roku statystyczna liczba błędów na sklep w zakresie etykietowania pochodzenia owoców i warzyw wynosiła 2,53, to podczas ostatniej rekontroli UOKiK zmniejszyła się aż o 73 proc. do 0,68 błędu w oznakowaniu na sklep. Kontrola wykazała również, że aż 58 proc. sklepów Biedronka nie odnotowało ani jednego błędu w oznakowaniu. Tym bardziej niepokoi nas nagłe i niespodziewane zerwanie dialogu ze strony urzędu i zaniechanie wszelkich prób znalezienia alternatywnych rozwiązań, korzystnych z punktu widzenia interesów konsumentów. Ponieważ do tego nie doszło, a kara została nałożona, JMP odwoła się od decyzji prezesa UOKiK do właściwego sądu. Dodatkowo spółka rozważy wszczęcie postępowania przed sądem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa i/lub UOKiK oraz jego prezesowi i dochodzenie odszkodowania.

Według UOKiK nieprawidłowości występowały w 27,8 proc. sklepów Biedronka skontrolowanych przez Inspekcję Handlową, czyli w 73 z 263 placówek.

Źródła: businessinsider.com.pl, www.rmf24.pl, www.polsatnews.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij