×

Ogłosili śmierć księcia Filipa w Wielkiej Brytanii. Teraz przepraszają

Ogłosili śmierć księcia Edynburga na swojej stronie internetowej, podczas gdy mąż królowej Elżbiety II, jak zapewniają królewscy urzędnicy, wraca do zdrowia.

Nagła hospitalizacja

Jedna z brytyjskich firm kolejowych popełniła straszną gafę. Na swojej stronie internetowej, a także w pociągach ogłosiła, że książę Filip, mąż królowej Elżbiety II nie żyje. Pasażerowie oniemieli, zwłaszcza że w obecnej sytuacji informacja ta nie zabrzmiała niewiarygodnie.

Książę Edynburga, książę Filip jest hospitalizowany od 3 tygodni. Został przewieziony do szpitala 16 lutego, na 4 miesiące przed swoimi setnymi urodzinami. Ponieważ Pałac Buckingham ograniczył się do zdawkowej informacji, że powodem hospitalizacji jest bliżej nieokreślone infekcja, poddani królowej zaczęli snuć własne przypuszczenia.

Media prześcigały się w spekulacjach, wypatrując ich potwierdzenia w mimice odwiedzających szpital członków rodziny królewskiej. Po opuszczeniu szpitala przez księcia Karola, zgromadzeni przed placówką dziennikarze dopatrzyli się łez w jego oczach i na tej podstawie uznali, że stan zdrowia sędziwego księcia małżonka uległ pogorszeniu. Emocje łagodził wtedy wnuk pacjenta, książę William, który w rozmowie z dziennikarzami zapewniał, że dziadek ma się dobrze i znajduje się pod najlepszą opieką.

Ogłosili śmierć księcia

Sytuację rozjaśniło trochę przewiezienie księcia Filipa do szpitala św. Bartłomieja, najstarszego w Londynie, specjalizującego się w operacjach kardiologicznych. To sugerowało, że książę ma kłopoty z sercem. W przypadku księcia Edynburga to nic nowego. 10 lat temu przeszedł zabieg założenia stentu w tętnicy wieńcowej.

Tym razem także, jak ujawnili królewscy urzędnicy, okazała się niezbędna operacja. Za pośrednictwem BBC przekazano Brytyjczykom następującą wiadomość:

Książę Filip przeszedł udaną operację w związku z wcześniej wykrytą chorobą serca i pozostanie w szpitalu przez kilka dni.

To jednak nie ukoiło nerwów poddanych, zwłaszcza że krótko potem stacja BBC Scotland przez przypadek, w trakcie programu na zupełnie inny temat, opublikowała archiwalne, czarno-białe nagranie z udziałem księcia małżonka. Obywatele Wielkiej Brytanii uznali to za znak, że książę nie żyje, tylko ten fakt jest trzymany w tajemnicy.

Nerwy puściły również jednej z firm kolejowych, która zamieściła na stronie internetowej informację o śmierci księcia.

Firma TransPenine Express szybko wyłapała gafę, a jej rzecznik złożył oficjalne przeprosiny:

Wczoraj wieczorem omyłkowo opublikowano na naszej stronie internetowej oświadczenie, że zmarł członek rodziny królewskiej. Gdy tylko dowiedzieliśmy się o tym błędzie, usunęliśmy oświadczenie i chcielibyśmy przeprosić za wszelkie zmartwienia, jakie mogło to spowodować. Prowadzimy teraz dochodzenie, jak to się stało.

Źródła: kobieta.wp.pl, viva.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować