W czasie porodu główka synka Laury została w jej łonie. Lekarka rozerwała jego ciałko

Laura Gallazzi pięć lat temu przeżyła koszmar, którego nigdy nikt nie powinien doświadczyć… Gdy tylko dowiedziała się, że spodziewa się dziecka, od razu wiedziała, że jeśli to będzie chłopczyk, to nazwie go Steven. Czekała na niego tak bardzo, że nie wyobrażała sobie, że jej życie mogłoby być już bez niego. Niestety wszystko zamieniło się w koszmar.

Niestety ciąża nie rozwijała się tak jak powinna i Laura zmuszona była rodzić w 25. tygodniu ciąży

To bardzo wcześnie, ale wszyscy trzymali kciuki i wierzyli, że dziecko przeżyje. Niestety błąd lekarki, która odbierała poród, sprawił, że życie Laury na zawsze zamieniło się w piekło. Już nic nigdy nie będzie takie jak kiedyś.

Dr Vaishnavy Laxman, która pochodzi z Indii, w czasie ciężkiego porodu zastosowała chwyt, który dosłownie oderwał główkę dziecka…

Cała historia brzmi jak najgorszy koszmar, jaki tylko może wyobrazić sobie matka. Do tego tragiczne są okoliczności, w czasie których lekarze musieli wydostać główkę dziecka. Po tej całej tragedii zszyto je z ciałkiem noworodka, aby mama mogła się pożegnać…

Od tej tragedii minęło dokładnie pięć lat, a rodzice Stevena nie potrafią normalnie żyć. Starają się, ale nic nie jest takie jak kiedyś. Ciałko ich synka zostało skremowane, a jego zwłoki umieszczone w specjalnej urnie. Część znajduje się także w misiu, którego zdjęcia widać na profilach społecznościowych pary.

W czasie porodu główka synka Laury została w jej łonie. Lekarka rozerwała jego ciałkoUdostępnij

Nic nie jest w stanie sprawić, aby żyło im się lepiej, bo nikt nie zwróci im dziecka

Laura z partnerem toczyła także batalię o to, aby ich dziecko mogło zostać pochowane tak jak człowiek, ponieważ w świetle brytyjskiego prawa ktoś, kto urodził się tak wcześnie i ani przez chwilę sam nie oddychał, nie może zostać pochowany jak… człowiek. Pogrążeni w żałobie rodzice nie mogli pojąć tego, że tak wygląda prawo. W sieci pod zdjęciami Laury i opisem jej dramatycznej historii od razu pojawiły się tysiące komentarzy. Ludzie wspierali parę jak tylko mogli.

Musicie być silni, bo tylko dzięki temu dacie radę. Nie wyobrażam sobie być na Waszym miejscu i przeżywać taką tragedię

Dziecko nie mogło oddychać, bo urwano mu główkę! Jak w ogóle w takim przypadku ktoś nie może zastosować wyjątku?! Steven bardzo możliwe, że by to przeżył, gdy nie błąd pożal się Boże lekarki

Rodzice załamani, bo zabrano im coś, co jest najcenniejsze w życiu, a teraz słyszą, że nie mogą pochować dziecka?! Nie mogę w to uwierzyć, że ktoś coś takiego wymyślił

„Nie ma słów, abym mogła wyrazić choćby w jednym zdaniu złość i tęsknotę, które wypełniają moje serce”

Laura nie może się z tym wszystkim pogodzić. Na ciele wytatuowała sobie odcisk stópek i rączek synka, a także datę jego urodzin… i śmierci.

Ten tragiczny dzień wydaje się tak, jakby miał miejsce wczoraj. Gdy tylko dowiedziałam się, co się stało, nie chciałam widzieć mojego synka. Boże, przez tyle miesięcy na niego czekałam, a teraz miałabym patrzeć na jego martwe ciałko. Lekarz powiedział wtedy, czego nie zapomnę, że mam być spokojna, bo zszyto główkę i mogę pożegnać się z synkiem. Tylko ja nie chciałam się z nim żegnać, tylko chciałam się z nim witać!

Nie ma dnia, nie ma godziny, abym o nim nie myślała. Cały czas mam przed oczami jego twarz, cały czas mam w myślach słowa lekarki, która mówi o tym, że oderwała główkę mojego dziecka. To wszystko było jak najgorszy sen. Nigdy nawet nie słyszałam o podobnej tragedii. Do końca moich dni Steven będzie przy mnie i wierzę, że się kiedyś spotkamy

Nie tak dawno pisaliśmy o podobnej tragedii, która wydarzyła się w Polsce w 2017 roku. Lekarz, który doprowadził do tragedii nie przyznaje się do winy i od dwóch lat trwa dochodzenie w tej dramatycznej sprawie.

W czasie porodu główka synka Laury została w jej łonie. Lekarka rozerwała jego ciałkoUdostępnij

Nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie tego, co ją spotkało

Źródło: thesun.co.uk, facebook.com | Fotografie: facebook.com