in ,

Zauważyła na ręce synka niepokojącą zmianę. Całe szczęście, że zabrała go do lekarza

Często jest tak, że każda, nawet najmniejsza zmiana u dziecka, powoduje niepokój u jego rodziców. Nie inaczej było w przypadku Alexandra Ruddy z Jersey, matki 8-letniego Ewana. Kobieta natychmiast zabrała syna do lekarza, gdy tylko zobaczyła na jego ręce niepokojące zasinienie, które powstały niedługo po tym, jak przewrócił się podczas szkolnej wycieczki w zoo. Gdyby nie jej interwencja, mogłoby dojść do najgorszego.

Zauważyła na ręce synka niepokojącą zmianę. Całe szczęście, że zabrała go do lekarza
UdostępnijSWNS

Błyskawiczna reakcja ze strony mamy

Kiedy Ewan wrócił do domu, Alexandra zdezynfekowała i opatrzyła synowi niepokojąco wyglądającą ranę. Chcąc się upewnić, czy nauczyciele odpowiednio opatrzyli skaleczenie, zadzwoniła do szkoły i zapytała, czy jej syn dokładnie umył ręce i łokcie. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że mogło wdać się zakażenie.

Rany nie wyglądały na zakażone – robiły się większe, co mnie zaniepokoiło, ale nie były kleiste. Wczoraj, gdy szliśmy na plażę pokazał mi rękę. Nie byłam szczęśliwa widząc czerwony ślad wzdłuż jego żyły. Następnie sprawdziłam jego ramię – to samo – relacjonowała mama

Zauważyła na ręce synka niepokojącą zmianę. Całe szczęście, że zabrała go do lekarza
UdostępnijFacebook

W szpitalu lekarz pogratulował Ruddy szybkiej reakcji

8-latek miał sepsę, czyli groźne zakażenie, które w konsekwencji może doprowadzić nawet do śmierci. Na szczęście antybiotyki wystarczyły, aby stawić czoła niebezpieczeństwu. Kto wie, jakby się potoczyły losu chłopca, gdyby nie czuje oko mamy.

Zauważyła na ręce synka niepokojącą zmianę. Całe szczęście, że zabrała go do lekarza
UdostępnijSWNS

Jeśli widzisz niepokojące zmiany u swojego dziecka i nie tylko, pamiętaj, że najlepiej skonsultować to z lekarzem. Nie zapominaj, że chodzi o zdrowie, a nawet życie drugiego człowieka.

Źródło: fakt.pl, facebook.com | Fotografie: SWNS, facebook.com