×

Nie żyje Ewa Milde. Aktorka zasłynęła z niezapomnianej roli w filmie „Miś”

Nie żyje Ewa Milde. Aktorka zdobyła sławę i rozpoznawalność dzięki roli w kultowym filmie Stanisława Barei. Zmarła w wieku 76 lat w Chicago.

Nie żyje Ewa Milde

Przed dwoma dniami, 24 lipca w Chicago zmarła Ewa Milde-Prus. Aktorka, dziennikarka i reżyserka miała na swoim koncie niezapomniane role w serialach „Czterdziestolatek” czy „Alternatywy 4”. Na razie przyczyny jej śmierci nie są znane.

Smutną informację przekazał do wiadomości publicznej jej mąż, Bogdan Łańko.

Ewa Milde przyszła na świat 7 marca 1944 roku w Skierniewicach. Studiowała na Wydziale Aktorskim w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jako aktorka zadebiutowała na deskach Teatru Ziemi Łódzkiej. Występowała także w koszalińskim Teatrze Bałtyckim, szczecińskim Teatrze Dramatycznym, Teatrze im. Bogusławskiego w Kaliszu oraz warszawskim Teatrze Ateneum.

Na swoim koncie miała wiele niezapomnianych przez widzów ról takich jak m.in. w serialu „Czterdziestolatek” (Bożena, żona Antka), „Alternatywy 4” (Wiesława Winnicka), „Sami dla siebie” (pijaczka i matka członka bandy), „O rany nic się nie stało” (wychowawczyni), „Drewniany różaniec” (Rózia), „Miś” (Zofia Dyrman), „Tulipan” i „Królowej Bonie”.

W latach 80. Milde wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Rozpoczęła pracę w polonijnym radio w Chicago. Wraz ze swoim mężem Bogdanem Łańką założyła także literacki kabaret Bocian.

Aktywność za granicą

Podczas trwającego wiele lat pobytu w Ameryce, Milde wyreżyserowała m.in. „Emigrantów” Sławomira Mrożka oraz współreżyserowała „Lato w Nohant” Jarosława Iwaszkiewicza. Wystąpiła także w komedii rosyjskiego dramaturga Aleksandra Gelmana „Ławeczka”. Jej mąż wspomina ich wspólną działalność artystyczną.

Przygotowaliśmy wiele spektakli poetyckich m.in. na podstawie twórczości Herberta, Mickiewicza, Norwida. Co roku robiliśmy przedstawienia muzyczno-poetyckie poświęcone Powstaniu Warszawskiemu, w tym z tekstami Feliksa Konarskiego (Ref-Rena) oraz Mariana Hemara.

W informacji na temat śmierci żony, Bogdan Łańko przypomniał, że ojcem Ewy Milde był przedwojenny oficer wojska polskiego, żołnierz AK Eugeniusz Milde. To właśnie za jego sprawą aktorka została wychowana w duchu patriotyzmu.

Ewa Uszpolewicz-Figurski, sekretarz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Ameryce w bardzo ciepłych słowach wypowiedziała się na temat zmarłej. Przypomniała, że Milde oraz jej mąż prowadzili w Chicago Grupę Teatralną Proscenium.

Była inteligentna jak żyletka, a jednocześnie bardzo wrażliwa. Miała cienką skórę, którą bardzo pieczołowicie kryła. Miała też duże poczucie humoru i była nierozerwalnie związana z Polską.

Pożegnanie Ewy Milde

Krytyk filmowy, Zbigniew Banaś wspomina, że Ewa Milde wraz z mężem prowadziła od ok. 30 lat codzienną audycję „Na serio” w radiu polonijnym WPNA 1490. Jego zdaniem, byli fantastycznym duetem radiowym.

Jej działalność aktorska w dużej mierze obracała się też wokół kabaretu „Bocian”, który współzałożyli. Był to popularny kabaret zajmujący się najróżniejszymi tematami lokalnymi i nielokalnym.

Msza święta w intencji zmarłej Ewy Milde została zaplanowana na 1 września w Chicago w kościele św. Trójcy. Ciało artystki zostanie sprowadzone do Polski i to właśnie tu spocznie.

Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować