Pokazała, jak zmieniło się jej ciało zaledwie 2 tygodnie po porodzie. Internautki są oburzone

Ciało kobiety zmienia się w czasie ciąży i po porodzie, co nie ulega najmniejszej wątpliwości. Mimo to w sieci aż roi się od zdjęć matek, które pokazują, jak szybko wróciły do formy prezentując tym samym wyidealizowany obraz macierzyństwa i wpędzając w kompleksy inne kobiety. Czy słusznie? Przełamać takie podejście do tematu próbowała 25-letnia blogerka Nicole Knight. Niestety, szybko okazało się, że osiągnęła zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego.

Blogerka, która zwróciła uwagę mam

25-letnia Nicole Knight to australijska blogerka, która od lat ćwiczy 3-5 razy w tygodniu dbając o własną linię. Mimo to rozumie inne mamy, które stara się przekonać, aby nie ulegały presji i dały sobie więcej luzu. W końcu to ich ciała i nie ma co wzorować się zdjęciami innych osób. Z drugiej zaś strony publikowane przez gwiazdę zdjęcia mówią coś zupełnie innego i nie są pocieszeniem dla mam, które zmagają się ze skutkami ubocznymi macierzyństwa.

Czy aby przypadkiem jedno nie gryzie się z drugim?

Nicole niedawno urodziła drugie dziecko

Australijka bardzo często chwali się na swoim blogu życiem prywatnym. Nie mogło więc zabraknąć tam odniesień do drugiej ciąży blogerki, a także jej „powrotu do dawnej formy”, co podzieliło internautki. Niektóre z nich uważają bowiem, że Nicole nie jest typową fit-mamą, jakich jest dzisiaj w sieci pełno, a z drugiej zaś strony zaledwie 2 tygodnie po porodzie zachwyca swoją figurą, co może wpędzić inne kobiety w kompleksy. To z kolei przeczyłoby jej wcześniejszym założeniom i apelom, które kierowała do innych matek.

Kilka tygodni po porodzie znowu jest bardzo aktywna

Czuję się świetnie, od kiedy wróciłam do trenowania. Powoli wracam do dawnej formy i siły. Nadal ważę o 4 kilogramy więcej, niż przed ciążą. Jednak liczby zupełnie nic nie znaczą. Waga zmienia się w zależności od naszych doświadczeń, a tycie dotyczy różnych miejsc – tłumaczy blogerka

Pytanie tylko, czy jej wyjaśnienia są wystarczająco konsekwentne? Jeśli tak, to dlaczego w takim razie nie podała, ile kilogramów przybrała podczas ciąży?

Zdjęcia tego nie pokazują, ale urodziłam dwoje dzieci i mam mnóstwo obwisłej skóry na brzuchu. Prawdopodobnie pozostanie tam już na zawsze. Jednak to niska cena za życie moich pociech. Jestem dumna ze zmian, jakie zaszły w moim organizmie. Chcę zainspirować inne mamy i pokazać im, że warto pomyśleć najpierw o sobie, a dopiero później o ciele

Niektóre internautki nie kryją oburzenia. W jednym z komentarzy czytamy:

Kilka dni po porodzie jej brzuch jest bardziej płaski, niż mój, choć nigdy nie rodziłam. I ona ma czelność wmawiać kobietom, że nie powinny przejmować się wyglądem

Czy blogerka faktycznie przesadziła, a internautki mają prawo jej mieć to za złe?

Źródło: papilot.pl, instagram.com | Fotografie: instagram.com