Kukulska po raz pierwszy pojechała w miejsce, w którym zginęła jej mama. „Nie było łatwo”

14 marca 1980 roku w tragicznym wypadku zginęła Anna Jantar. Polacy nie mogli w to uwierzyć. Anielski wygląd i niebywały głos doceniał każdy. Nie dożyła nawet trzydziestu lat… Osierociła 4-letnią wówczas Natalię, dziś znaną piosenkarkę.

Piotr Żyła na weselu Macieja Kota. W takim wydaniu jeszcze go nie widzieliśmy

Artystka dzieciństwo spędziła bez mamy. Dorastała także bez jej pomocnego ramienia i serca, które matki okazują, jak nikt inny na świecie

Natalia dziś sama jest mamą i ma rodzinę, ale dzieckiem jest się zawsze i gdy zabraknie rodziców, jest pustka, którą ciężko opisać. Piosenkarka, jak sama przyznała we wzruszającym wpisie, nie była nigdy gotowa na to, aby wybrać się w miejsce, gdzie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła jej mama.

Występ Tuli w półfinale Eurowizji 2019. Nasze reprezentantki pożegnały się z konkursem

Nadszedł jednak taki dzień, gdy uznała, że to najwłaściwszy moment. Pojechała do Fortu VI Twierdzy Warszawa, gdzie doszło do katastrofy samolotu Ił-62

Kiedyś to musiało nastąpić. Dziś po raz pierwszy odważyłam się pojechać na miejsce katastrofy samolotu, w którym zginęła moja mama. Miejsce to jest upamiętnione pomnikami ofiar i muralem, na którym widnieje portret mojej mamy i kapitana Pawła Lipowczana. Zaświeciło na chwilę słońce i spotkałam niezwykle taktowanego pana Arka, taksówkarza, którego przyjaciel był pierwszym świadkiem tej tragedii. Przychodzi zawsze tego dnia. Nie odważył się powiedzieć tego co wie od przyjaciela, gdy spojrzał mi w oczy. Bardzo to doceniam. Tym samym powiedział wszystko… Czy jest sens wracać do dramatycznych szczegółów, otwierać rany…? Sensem jest jedynie ocalić od zapomnienia

Jedno jest pewne – śmierć bliskiej osoby zawsze będzie ciosem prosto w serce…

Zobacz także:

Źródło: instagram.com, plotek.pl | Fotografie: instagram.com