×

Nadciąga śnieżna zima. Prognozy pogody zapowiadają siarczysty mróz i opady

Nadciąga śnieżna zima. Synoptycy zapowiadają spore zmiany w pogodzie. Wszystko wskazuje na to, że już za kilka dni doświadczymy kilkustopniowych mrozów. Mogą również pojawić się opady śniegu. To prawdziwa gratka dla wszystkich ludzi spragnionych białego puchu.

Długo wyczekiwany śnieg

Z roku na rok zimy w Polsce stają się coraz brzydsze. Ocieplenie klimatu sprawia, że opady śniegu nie są już taką oczywistością, jak przed laty. Okres od października do końca marca zazwyczaj stanowi najmniej przyjemny czas w roku. Szarobure dni zniechęcają do jakiejkolwiek aktywności i nierzadko prowadzą do dramatycznego pogorszenia samopoczucia. Dla wielu młodych Polaków Święta Bożego Narodzenia wcale nie kojarzą się już ze śniegiem, bowiem w ostatnich latach było go w kraju jak na lekarstwo. Na szczęście pojawiła się nadzieja na to, że w tym roku zobaczymy choć odrobinę białego puchu.

Dzisiejszy poranek niemal w całym kraju był pochmurny i deszczowy. Niemniej jednak, termometry pokazywały stosunkowo wysokie temperatury. W niektórych regionach było nawet 12 stopni Celsjusza. Prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski zapowiedział jednak, że już wkrótce temperatury ulegną znacznemu obniżeniu. Z jego zapowiedzi wynika, że już w przyszłym tygodniu w godzinach porannych wystąpią przymrozki. Nad północną Europą, w obszarze Norwegii znajduje się układ niskiego ciśnienia, który wkrótce sporo namiesza w naszym regionie.

Przez Polskę przechodzi w tej chwili ciepły front atmosferyczny, który może wywołać opady deszczu. Z kolei, nad Wielką Brytanią tworzy się front chłodny. Pomiędzy tymi dwoma, przeciwstawnymi masami powietrza wąską strugą napływa do naszego regionu ciepłe powietrze. Wasilewski zapowiedział, co stanie się w przyszłym tygodniu.

Później nastąpi zasadnicze przemeblowanie tego układu ciśnień nad Europą i wynikną z tego dla nas radykalne zmiany.

nadciąga śnieżna zima 2
Freepik

Nadciąga śnieżna zima

Jak przewidują meteorolodzy, wkrótce na północnym zachodzie Europy, gdzie obecnie panuje niż, utworzy się układ wysokiego ciśnienia. Z kolei, nad Rosją ukształtuje się niż.

Między tym wyżem a niżem utworzy się silna cyrkulacja chłodnego powietrza napływającego z samej północy, z okolic podbiegunowych. To z tego powodu czeka nas ochłodzenie. To nie będzie syberyjska zima, ale stopniowo, dzień po dniu, te dostawy zimnego powietrza będą coraz większe.

Gwałtownie ochłodzenie będziemy odczuwać w szczególności w godzinach porannych. Tomasz Wasilewski tłumaczy:

Ta zmiana układu ciśnienia, układu sił nad Europą po weekendzie, spowoduje że zamiast atlantyckiego ciepła, które mamy teraz, będzie płynąć arktyczny chłód. (…) Jeżeli rano będziemy budzić się przy minus pięciu, zamiast plus dwunastu jak dzisiaj, to jest to radykalna zmiana.

W ciągu dnia temperatura maksymalna wyniesie około 0 st. C w wybranych obszarach kraju. Będzie to miało związek z pierwszymi opadami deszczu ze śniegiem oraz samego śniegu.

Może być tak w przyszłym tygodniu, że w niektórych miejscach na krótko zrobi się biało.

Niestety nie będzie to jeszcze trwała pokrywa śnieżna, a jedynie wstęp do ewentualnej zimy. Niemniej jednak, przy niskich temperaturach śnieg może się utrzymać przez kilka dni. Miejmy nadzieję, że śnieżna aura zostanie z nami na dłużej i również w grudniu będziemy mieli okazję cieszyć się białym puchem.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Freepik, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij