×

Poruszające przemówienie noblistki Olgi Tokarczuk. „Coś jest ze światem nie tak”

Już wszyscy wiemy, że Olga Tokarczuk została noblistką. Swojej nagrody jeszcze jednak nie odebrała. Wydarzenie to będzie miało miejsce 10 grudnia. Przyjęło się, że znani pisarze kilka dni wcześniej wygłaszają odczyty, napisane specjalnie na odbiór nagrody. Olga Tokarczuk wygłosiła swój w ojczystym języku polskim. Była to poruszającą mowa. Posłuchajcie!

Olga Tokarczuk długo pisała swoją mowę

Jak mówi sama autorka pisanie odczytu było ciężkie z powodu wrzawy, jaka nastała w koło jej osoby po ogłoszeniu, że została laureatką nagrody. Podkreśla, że:

Bardzo długo zabierałam się do pisania mowy noblowskiej. Byłam w rozjazdach, w wolnych chwilach zbierałam myśli. Temat wyjawił mi się dość szybko, bo od pewnego czasu intensywnie się nad tym zastanawiałam.

Jej ” Czuły narrator” został wygłoszony 7 grudnia. Mowy wysłuchało wiele osób. Chodź jej wypowiedź była dopracowana jak każda z jej książek, autorka podkreśla:

Samo pisanie nie sprawiło mi dużego kłopotu. Może za szybko to napisałam. Znacznie gorzej było z redakcją. Tym zwykle zajmuje się Grzegorz, a on jest niezwykle skrupulatny. Dopytywał mnie o sens każdego słowa. Trochę się nawet kłóciliśmy. Pokazałam tekst dwojgu przyjaciół i oni też bardzo pomogli.

Czas na wspomnienia

Przy okazji występu Olgi Tokarczuk wszyscy wspominają mowę innej noblistki. Zaskakująca bo 15 minutowa została wygłoszona przez Wisławę Szymborską. Krótkie poetyckie zdania to znak rozpoznawczy tej autorki:

Świat, cokolwiek byśmy o nim pomyśleli zatrwożeni jego ogromem i własną wobec niego bezsilnością, rozgoryczeni jego obojętnością na poszczególne cierpienia ludzi, zwierząt, a może i roślin, bo skąd pewność, że rośliny są od cierpień wolne; cokolwiek byśmy pomyśleli o jego przestrzeniach przeszywanych promieniowaniem gwiazd, gwiazd, wokół których zaczęto już odkrywać jakieś planety, już martwe? jeszcze martwe? nie wiadomo; cokolwiek byśmy pomyśleli o tym bezmiernym teatrze, na który mamy wprawdzie bilet wstępu, ale ważność tego biletu jest śmiesznie krótka, ograniczona dwiema stanowczymi datami; cokolwiek jeszcze pomyślelibyśmy o tym świecie, jest on zadziwiający.

Obrończyni prozy

Olga Tokarczuk nazwała mowy noblowskie osobnym gatunkiem literatury. A czym dla noblistki jest literatura?

Gdy mówię »literatura«, zawsze mam na myśli powieść. Wiem, że to uzurpacja, ale też wiem doskonale, że gdy Czesław Miłosz mówił o literaturze, miał na myśli poezję. Mało tego, cały czas dawał znaki, jak bardzo nie ceni prozy, więc ja też sobie pozwalam.

Czy podoba wam się wypowiedź naszej noblistki? Przypomina wam jedną z jej książek?

Źródła: www.polityka.pl
Fotografie: Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować