×

Czekał z seksem do ślubu, bo był staroświecki. Prawda okazała się zupełnie inna…

W dzisiejszych czasach większość par, zanim powie sobie sakramentalne „tak”, współżyje ze sobą regularnie. Często nawet przez długie lata mieszkają razem, żeby się sprawdzić. Życie na „kocią łapę” już nikogo nie dziwi. Nie jest to jednak regułą…

Seks dopiero po ślubie

Chociaż może trudno w to uwierzyć, wciąż istnieje wiele osób, które mocno trzymają się tradycji albo po prostu ze względu na wiarę, decydują się na wstrzemięźliwość seksualną aż do ślubu.

Staroświeckie podejście do życia

Opisana poniżej historia jest tego świetnym przykładem. Zakochani postanowili, że współżycie rozpoczną dopiero, gdy zostaną małżeństwem. Ten wyjątkowy moment zostawili sobie dopiero na noc poślubną.

To nie była kwestia religii

Propozycja wyszła od strony mężczyzny, który chociaż nie był osobą religijną, uważał się za staroświeckiego. Narzeczona zgodziła się zaczekać, „skoro to dla niego takie ważne”.

Chwila prawdy

Świeżo upieczona 27-letnia Panna Młoda żałuje teraz swojej decyzji i jest załamana. Twierdzi, że jej partner nie chciał seksu przed ślubem tylko dlatego, aby ukryć swojego mikroskopijnego członka.

Długie oczekiwanie

Spotykali się przez rok, zanim się oświadczył. Sześć miesięcy później wzięli ślub i mieli spędzić cudowną noc poślubną. W końcu mieli być ze sobą naprawdę blisko.

Nie tego się spodziewała

Niestety zamiast wielkich uniesień było wielkie rozczarowanie. Kobieta doznała szoku, gdy odkryła, że jej nowy mąż ma mikroskopijnego członka.

Czuje się okłamana i jest przekonana, że 32-latek celowo trzymał ten fakt w tajemnicy, dopóki nie wyszła za niego za mąż.

Koszmarna podróż

Miesiąc miodowy był dla Pani Młodej przykrym doświadczeniem. Jednak nie chce zawstydzać męża i nie wie, jak z nim porozmawiać na ten temat. Udawała, że wszystko jest w porządku… ale nie może zrozumieć, jak mógł ją okłamywać i odmawiać seksu, twierdząc, że jest staroświecki.

Reakcje komentatorów

Swoją historią zrozpaczona kobieta opisała na portalu internetowym, licząc na jakieś rady. Jak zawsze, zdania są podzielone. Niektórzy użytkownicy uważają mężczyznę za kłamcę i oszusta. Twierdząc, że problem 27-latki jest czymś więcej niż kwestią rozmiaru. Chodzi o zaufanie, a raczej jego brak. W związku z tym, przekonują młodą mężatkę do unieważnienia małżeństwa.

W przeciwnym razie skończysz w martwej sypialni, co może doprowadzić do nieszczęśliwego małżeństwa a zarazem życia

Druga grupa „doradców” przypomina kobiecie, że sama zgodziła się na „kota w worku”, więc teraz nie powinna narzekać. Poza tym skoro tak długo ze sobą byli i się kochają, to mały członek nie powinien być przeszkodą w uzyskaniu szczęścia.

Ciekawostka

Mikro członek jest to wada rozwojowa zewnętrznych męskich narządów płciowych. Budowa anatomiczna członka oraz jego funkcjonowanie jest prawidłowe. Jednak wymiary znacznie odbiegają od średniej długości (są około 2,5 raza mniejsze). Wynoszą zaledwie 2-3 centymetry w stanie spoczynku.

Czyżby to było wielkie kłamstwo w „małej” sprawie? ?

Polecane

Może Cię zainteresować