×

Wczorajszy mecz przejdzie do historii! Eksperci analizują wyjście Polski z grupy

Mecz z Hiszpanią przejdzie do historii z wielu powodów. Wczoraj polska reprezentacja w piłce nożnej zafundowała nam nieprawdopodobne emocje. Niewiele brakowało, aby mecz zakończył się zwycięstwem Polaków. Ostatecznie nasi zawodnicy zremisowali 1:1 z zajmującą 2. miejsce w rankingu UEFA, Hiszpanią.

Powrót do formy

Po przegranej Polaków ze Słowacją 1:2 większość kibiców widziała naszą przyszłość na Euro 2020 w czarnych barwach. Wydawało się, że jeśli drużyna Paulo Sousy nie jest w stanie rozgromić naszych południowych sąsiadów, to tym bardziej nie zdoła tego zrobić z silnym zespołem Hiszpanii oraz Szwecji. Wczoraj jednak wydarzyło się coś niesłychanego, co pozwoliło nam żywić nadzieję, że na wyjście z grupy jest jeszcze nadzieja. Polacy zremisowali z Hiszpanami 1:1 i nadal mają realną szansę na awans do 1/8 finału Euro 2020. Co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz zespół wygrał grupę E!

Wczorajszy mecz obfitował w niespodziewane zwroty akcji. Od początku było widać, że Hiszpania to trudny przeciwnik, który rzadko popełnia błędy. Niestety w 25. minucie Alvaro Morata zdołał przechytrzyć Wojciecha Szczęsnego. Przegrywaliśmy 0:1. W drugiej połowie meczu Polacy nie odpuszczali i starali się wykorzystywać każdy błąd przeciwnika, aby oddać strzał na bramkę. Upór i konsekwencja naszej drużyny popłaciły. Po zagraniu Kamila Jóźwiaka, Robert Lewandowski precyzyjnym strzałem głową zagwarantował naszej drużynie remis 1:1. Taki wynik utrzymał się już do końca spotkania. Teraz, aby wyjść z grupy Polacy muszą już tylko zwyciężyć ze Szwecją. To zadanie teoretycznie powinno być łatwiejsze, ponieważ Szwecja w rankingu UEFA zajmuje zaledwie 23. lokatę. Polska znajduje się na miejscu 30.

Mecz z Hiszpanią przejdzie do historii

Można śmiało powiedzieć, że remis z Hiszpanią to jedno z większych osiągnięć naszej reprezentacji w ostatnich latach. Spotkania z Hiszpanami zazwyczaj kończyły się kompromitującymi wynikami. Warto przypomnieć, że w 2010 roku nasza reprezentacja pod wodzą Franciszka Smudy przegrała aż 0:6. Od tego czasu sporo się jednak zmieniło. Nasza drużyna narodowa wzbogaciła się o zawodników światowej klasy, którzy poziomem znacznie przerastają swoich poprzedników.

Można śmiało wierzyć w to, że Polska pokona Szwedów i awansuje do 1/8 finału. Na chwilę obecną w grupie E prowadzi Szwecja, która zdobyła 4 punkty. Na drugim miejscu Słowacja z 3 punktami. Kolejne miejsce zajmuje Hiszpania z 2 punktami, a stawkę zamyka Polska z 1 punktem. Niektórzy kibice wybiegają już myślami w przyszłość i zastanawiają się z kim zmierzy się reprezentacja Polski, jeśli awansuje do 1/8 finału. Możliwości jest kilka.

Wygrany grupy E spotka się z zespołem z trzeciego miejsca z grupy A, B, C lub D. Z kolei, wicelider grupy E zagra z drużyną, która zajmie drugie miejsce w grupie D, czyli Anglią, Chorwacją, Szkocją lub Czechami. W sytuacji, gdy Polacy zajmą trzecie miejsce, ale będą mieli wystarczający dorobek punktowy, ich rywalem będzie zwycięzca grupy B, czyli Dania, Finlandia, Belgia lub Rosja bądź grupy C, czyli Holandia, Ukraina, Austria lub Macedonia Północna.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij