×

Matka zamordowała córkę, a drugą okaleczyła. Nadal pracuje z dziećmi!

Matka zamordowała córkę, a jej bliźniaczkę okaleczyła doprowadzając do trwałej niepełnosprawności. Pomimo zbrodni, której dokonała, będzie nadal pracować z dziećmi, ponieważ władze nie widzą w tym niczego złego. Społeczność jest oburzona. Ludzie boją się o swoje dzieci.

Szokująca decyzja

Tina Terlato przed laty przyznała się do zamordowania swojej córki, Amandy. Dziewczynka zmarła na skutek złamania czaszki i towarzyszącego mu krwotoku do mózgu w rodzinnym domu w Melbourne w kwietniu 2012 roku. Z kolei, jej siostra bliźniaczka, Alicia została ciężko ranna. Dziewczynka do dziś porusza się na wózku inwalidzkim i najprawdopodobniej pozostanie niepełnosprawna do końca życia. Pomimo przerażającego czynu, którego dopuściła się Terlato, w maju wyszło na jaw, że kobieta jako zagorzały kibic zespołu Essendon Football Club, otrzymała pozwolenie na tworzenie banerów sportowych wraz z grupą małych dzieci.

Rodzice oraz politycy zaprotestowali przeciwko tej decyzji, ale prokurator generalna Jaclyn Symes pozostała niewzruszona. Kobieta stwierdziła, że brakuje podstaw do cofnięcia decyzji. Mogłaby to zrobić wyłącznie w sytuacji, gdy Terlato popełni kolejne przestępstwo. W liście do załamanej rodziny Terlato, cytowanym przez „Herald Sun” napisała:

Jako prokurator generalny nie mogę ingerować w indywidualne sprawy i w tym przypadku nie mogę odwołać się od podjętej decyzji. Ponowna ocena decyzji o przyzwoleniu na pracę z dziećmi może być przeprowadzona tylko wtedy, gdy nastąpi istotna zmiana okoliczności.

Prokurator Generalny Edward O’Donohue, który w maju zaapelował do Symes o unieważnienie decyzji, uznał jej odpowiedź za „zimną i bezduszną”.

Matka zamordowała córkę

Ciotka i wujek poszkodowanych bliźniaczek, Michelle i Joe przyznali, że byli bardzo zdenerwowani odpowiedzią prokurator Symes.

To tylko pokazuje, że w systemie istnieją wyraźne luki. Jest to tak frustrujące, że mimo tego, co się stało, nadal może pracować z dziećmi.

W maju ojciec dziewczynek, Paul Terlato powiedział, że bardzo ciężko jest mu znosić fakt, że pomimo tego co się stało, kobieta żyje jak dawniej.

Za każdym razem, gdy widzę jej twarz, gdy pozuje z zawodnikami AFL lub gdy słyszę o jej występach w meczach, to koszmarne wspomnienia od razu wracają.

W nowej pracy przydzielonej Terlato, kobieta pomaga w projektowaniu banerów, obok których przed meczami przechodzą gracze. Bardzo często w trakcie wykonywania swoich zadań ma kontakt z najmłodszymi, którzy pomagają jako wolontariusze. Klub nie widzi w tym nic złego. Wyjaśnił, że nie można przecież przez całe życie obwiniać kogoś za popełniony w przeszłości błąd.

Wyroki karne nie zabraniają ludziom bycia członkami klubu.

Zniszczyła im życie

Zbrodnia popełniona przez Tinę Terlato sprawiła, że życie jej najbliższych zamieniło się w koszmar. Ojciec dzieci, Paul jest teraz samotnym rodzicem. Wychowuje dwójkę dzieci. Sam musi się zmagać z niepełnosprawnością dziewięcioletniej Alicii.

Nie należę do tych ludzi, którzy zawsze przekazują dzieci do dziadków lub opiekunek, aby móc spędzić wieczór na mieście lub pójść do pubu – ja nie mogę tego zrobić. Nie mogę zostawić ich w domu i cieszyć się wakacjami. Jesteśmy rodziną, musimy robić wszystko jako rodzina.

Dziewczynka cierpi na porażenie mózgowe, które jest wynikiem obrażeń zadanych przez matkę. Do końca życia będzie mieć problemy z chodzeniem i mówieniem.

Potworna zbrodnia miała miejsce w 2012 roku. Po tym jak Terlato zaatakowała dziewczynki, kobieta z powrotem umieściła je w łóżeczkach. Dopiero jakiś czas później Paul odkrył do czego doszło. Dzieci trafiły do szpitala, ale niestety Amanda zmarła podczas operacji. Alicia doznała złamania czaszki, ręki, nóg i obojczyka, które pozostawiły po sobie trwały ślad. Jak ustalili śledczy, przyczyną morderstwa popełnionego przez Terlato była depresja poporodowa. Kobieta nie miała świadomości tego, co robi.

Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij