×

20 listopada we wczesnych godzinach porannych pracownicy kieleckiej sortowni ubrań dokonali przerażającego odkrycia. W jednej z paczek znajdowały się zwłoki nowo narodzonej dziewczynki. Śledczym bardzo szybko udało się ustalić, że pakunek przybył do nas z Niemiec.

Ciało wrzucono do kontenera z odzieżą używaną

W czasie śledztwa policjanci dotarli do tego, że ciało noworodka wrzucono do kontenera z odzieżą używaną w Duisburgu. Informacja ta została przekazana tamtejszym funkcjonariuszom. Na miejsce sprowadzono psa tropiącego. Zwierzak złapał trop, który zaprowadził go do jednego z mieszkań w Rumeln.

Kolejne makabryczne odkrycie

Śledczy bardzo szybko odnaleźli matkę dziewczynki. Kiedy weszli do jej mieszkania, dokonali kolejnego makabrycznego znaleziska. Według informacji podanych przez „Bild” po wejściu do środka niemiecka policja odnalazła zwłoki drugiego noworodka. Zostały one owinięte w prześcieradła, a później umieszczone w plastikowej torbie.

Nie przyznaje się do tego, że jest matką dziecka z Kielc

Na miejscu zatrzymano 35-letnią kobietę. Oświadczyła ona, że jest matką dziecka, którego ciało znajdowało się w mieszkaniu. Zaprzeczyła jednak, jakoby urodziła dziecko znalezione w Kielcach. Śledczy ustalają, czy mówi prawdę na podstawie badań DNA.

Maluszek z Kielc urodził się żywy

Kielecka policja ustaliła z kolei, że noworodek znaleziony w sortowni przyszedł na świat żywy. Nie udało się jednak stwierdzić, co było przyczyną jego śmierci. Funkcjonariusze z Niemiec nadali dziewczynce imię – Mia.

Polecane

Może Cię zainteresować